Moskitiery wracają do łask

moskitiery (foto: firma EKA)
Nie wiem co się przez te kilka ostatnich lat stało przyrodzie, ale ilości meszek, komarów, muszek, oraz innego typu gryzącego i włażącego wszędzie paskudztwa, są po prostu przerażające. Dlatego też coraz częściej można spotkać w oknach znane głównie z krajów południowych – moskitiery.

Szczęśliwcy mieszkający na pustyniach bądź dziesiątych piętrach bloków w środku miasta mogą dalej nie czytać – i tak mają spokój. Jeśli jednak masz domek, stojący na skraju miasta czy też w ogóle poza nim, ciąg dalszy tekstu może ci się przydać.

Co to jest moskitiera?

Najkrócej rzecz ujmując, jest to przewiewny, siateczkowy materiał, którym zasłania się różne miejsca przed owadami:
- w oknie i drzwiach pozwala na solidne wietrzenie domu bez wpuszczania do środka chmar komarów;
- zawieszona jak baldachim nad łóżkiem umożliwia porządne wyspanie się niezależnie od tego, czy w pomieszczeniu są jakieś bzyczące paskudztwa;
- założona na wózek dziecięcy pozwala spokojnie przejść się na spacer i chroni malucha przed ukąszeniami.

Moskitierę można zawiesić dokładnie wszędzie, gdzie tylko chcemy mieć spokój od gryzących i bzyczących współlokatorów.

„Moskitiera” domowej produkcji – tzw. „siatka przeciw owadom”

Podstawową ochronę zapewni nam już zrobiona samodzielnie zasłonka. Najczęściej używa się do tego celu dość gęsto tkanych firanek – ich oczka przeważnie są na tyle małe, że przelezą przez nie tylko najbardziej uparte owady.

Wadą takiego rozwiązania jest niestety to, że bardziej uparte też bywają, trzeba więc mimo wszystko czasami urządzić polowanie. Zaleta jest natomiast taka, że kosztują grosze, a robi się je szybko i łatwo.

Moskitiera profesjonalna

Jeżeli mamy sporo okien, które chcemy trzymać latem otwarte, posiadamy drzwi balkonowe czy tarasowe, czy też choćby po naszym domu kręcą się psy i koty (niechętne zagradzaniu im drogi na dwór) – warto zainwestować w profesjonalne moskitiery. Wydatek jest w końcu jednorazowy i starcza na parę sezonów, po przeliczeniu więc nie wychodzi jakoś szczególnie drogo.

W profesjonalnych moskitierach siatka jest bardzo gęsta i nie ma mowy, żeby przecisnął się przez nią jakikolwiek owad. Wykonywana jest zwykle z włókna szklanego, ale również w razie potrzeby ze znacznie wytrzymalszego aluminium czy stali. Te ostatnie rozwiązania znacznie lepiej sprawdzają się przy psach i kotach, wytrzymają bowiem dość długo napór pazurów.

Jaka moskitiera?

* Ramowa na drzwi lub okna – jest to po prostu ramka z PCV lub aluminium, o wymiarach dostosowanych ściśle do miejsca montażu, na którą naciągnięta jest siatka. Mocowane są zwykle na sprężyste uchwyty bądź magnesy.

* Rolowane okienne bądź drzwiowe – okienne zwijają się do góry, drzwiowe w bok. Wyglądają jak rolety z kasetami, z tym, że siatka porusza się w aluminiowych prowadnicach, zapewniających szczelność konstrukcji.

Ochrona i czyszczenie

Moskitiery tak samo jak okna, po jakimś czasie się brudzą. Należy je więc od czasu do czasu umyć. Używamy do tego letniej wody, może być z dodatkiem mydła, ale wówczas spłukujemy po umyciu czystą wodą. Nie należy natomiast nigdy czyścić moskitiery za pomocą detergentów.

Jeśli to możliwe, na zimę należy moskitierę zdjąć. Mniej się wtedy rzecz jasna niszczy, a więc starczy na dłuższy okres użytkowania.

Zwykłe siatki przeciw owadom, te robione domowymi sposobami, wystarczy wrzucić do pralki i wyprać.

  • genius88

    Kto bedzie na tyle kumaty i powie mi jak zabezpieczyc sie dobrze przed komarami posiadajac okna typu „velux” (o ile je sie tak okresla) oraz majac pokoj na poddaszu, gdzie do poznego wieczora trzeba pokoj wietrzyc by sie w nim nie udusic… ??? Silne i drogie srodki chemiczne odpadaja, juz jednego probowalem to glowa boli od tego…

  • http://lajfmajster.pl/author/nianiaogg Sabina Stodolak

    Spróbuj takiego elektrycznego urządzenia przeciwko komarom. Ja mam firmy CATCH. To są takie małe plytki, które umieszcza się w urządzeniu wkładanym do kontaktu. Urządzenie emituje jakieś szkodliwości, które zabijają komary dość szybko – robią tak pac, pac na ziemię :) Na pewno to zdrowe dla nas nie jest, ale nie wyczuwam żadnego zapachu i żadnych efektów nie ma na razie. Gdyby było na maksa szkodliwe pewnie by nie dopuścili do sprzedaży. To urządzenie działa skutecznie nawet jak masz otwarte okno. Ja włączam na noc i nie gryzą. Kosztuje to jakieś grosze. Swoje kupiłam chyba w Rossmanie

  • genius88

    Dzieki za info… :) Zorientuje sie co i jak… Jezeli znajde taki produkt tam gdzie wydaje Ci sie, ze kupilas, to bedzie dobrze… :)

  • http://cyber-girl.net Kira

    Tu masz fotkę moskitiery przeznaczonej dla takich okien:
    http://www.sklepdachowy.pl/_var/gfx/c59115ab8343236aceea1b2f78e89310.jpg

    Ogólnie w dachowych montuje się wewnątrz i nie na ramie, tylko rolowane. Dzięki temu bez najmniejszego problemu otworzysz sobie i zamkniesz okno, zwijając po prostu na chwilę moskitierę.

  • genius88

    Dzieki dziewczyny za pomoc… :) Jednak predzej rozwaze chemiczne srodki niz cos stalego… Z wiadomych przyczyn… ;)

  • Sareth

    Ja mieszkam na 4 piętrze a i tak dranie dolatują

  • genius88

    U mnie to tylko 2, ale odnosze wrazenie, ze jestes dla nich bardziej „interesujacym” celem, gdyz u mnie wiecej sie ich pojawia… :-/

  • genius88

    Zakupilem tego Catch’a, dzisiaj jeszcze chyba nie, ale niedlugo przetestuje… Tylko chyba kubek z czyms do picia na biurku i rybka beda musialy sie wyprowadzic… :-( Roznica w cenie urzadzenia i zapasu 10 wkladow, w stosunku Catch do Raid, jest nie za duza, bo jakies 3 zl, ale na samych wkladach mozna sporo zaoszczedzic, bo to jest 5 zl wiecej za Raid, ktory zawiera tylko 10 wkladow, natomiast w wypadku Catch to juz 30 sztuk… :-))) Potwierdzam, zakupilem w Rossmanie… Zobaczymy jakie beda efekty… ;-)