Tworzymy plik wykonywalny z filmu

instant-player

Jeśli lubisz oglądać filmy na komputerze z pewnością nie raz spotkałeś się z problemem udostępniania ich znajomym. Wyobraź sobie sytuację w której znajomi zapraszają Cię na wieczór na film. Proponują byś to Ty przyniósł tym razem produkcję, która szczególnie Ci się ostatnio podobała. Gdy jednak przychodzisz z filmem do znajomych zauważasz, że na ich komputerze nie ma odpowiedniego oprogramowania a co gorsza także dostępu do internetu.

Wbrew pozorom nie jest to sytuacja odrealniona, gdyż sam byłem nie raz świadkiem tego typu problemów. Można ich jednak dość sukcesywnie uniknąć i jak zwykle na tym blogu moim zadaniem jest Cię wtajemniczyć jak to zrobić.

Pomysł, który stoi za rozwiązaniem jest bardzo prosty – dołączenie do filmu niezbędnych kodeków i samego odtwarzacza tak by wystarczyło uruchomienie pliku wykonywalnego. Taki efekt można osiągnąć przy użyciu open source’owego narzędzia MakeInstantPlayer, które możesz pobrać ze strony twórców.

Posługiwanie się programem nie powinno sprawić nikomu problemu. Wystarczy wskazać plik z filmem oraz opcjonalnie ikonkę czy obrazek, która zostanie dołączona do pliku, natomiast reszta wykona się automatycznie po wciśnięciu przycisku „Make It„.

Kategoria posta: Internet, Komputer

Tagi: Filmy, instantplayer, mplayer

  • genius88

    Po co to ?! Best player miec ze soba i dziekujemy… ;-)

  • Marucins

    „uruchomienie pliku wykonywalnego” durnota i narażanie się jak i kogoś na rozsiewani syfu!

    Jeśli ktoś kogoś zaprasza na film to logiczne ze to będzie działać a jak nie widocznie chodziło nie o film a coś innego :)
    Jak tez można przynieść zamiast tego całego „gówna” player i kodeki aby ta osoba na PRZYSZŁOŚĆ miała już problem rozwiązany!

  • http://www.arturgrakaj.com Grakaj

    Panowie powyżej! Halo! Wydaje mi się, że naprawdę rzadko widujecie windowsowe komputery należące do ludzi, którzy zupełnie nie zwracają uwagi na system, tzw. mało świadomych użytkowników.
    Niestety ja się z takimi spotykam – ich właściciele na pytanie jakiego systemu używają odpowiadają z niepewnością – „windowsa”. Gdy zapytać którą wersję windowsa to już nie wiedzą ;-)
    Oczywiście system od minimum 2 lat nie był reinstalowany czy chociaż czyszczony/porządkowany. Ci ludzie nie mają bladego pojęcia o tym jaki „syf” znajduje się na ich komputerach i jaki ktoś może do nich przynieść.
    Pominę już ilość „złego” oprogramowania, które na takich cudach się znajduje, ale bardzo często wgrane są „hurtowo” jakieś gryzące ze sobą kodeki i o ile w przypadku większości plików wideo to nie przeszkadza, o tyle zdarzają się takie, które muszą mieć konkretne, wyselekcjonowane kodeki a w przypadku dodatkowych plik nie jest wyświetlany prawidłowo psując odbiór. Można oczywiście pokusić się o usunięcie wszystkich kodeków wraz z wpisami w rejestrze i wgranie na czysto nowych, ale nie jest to miła i szybka praca. A teraz wyobraźmy sobie, że pożyczamy koleżance „z tych nieświadomych” film i nie idziemy z nią go oglądać. Koleżanka zabiera go do domu, próbuje odpalić i… no właśnie nie działa. I co wtedy? Przez telefon mówimy jej co ma usunąć, co wgrać, a przecież ona nie ma instalek i za bardzo pojęcia co określamy tą potoczną nazwą… Nie ma też Internetu aby wgrać BestPlayera i poprosić go o ściągnięcie kodeków.
    Jeśli opisywany program pozwala na bezbolesne odpalenie filmów przez „dwuklik” lub włożenie płyty do napędu to mi się bardzo przyda. Dzięki Adrian!

  • genius88

    Z ta „swiadomoscia” i „nieswiadomoscia” przypomina mi sie jeden pan od informatyki… ;-P Co do Best Player’a… To do niego potrzebne sa kodeki? Nie wydaje mi sie…