Skąd się wzięło jajko?

Nie, nie będę się tu zajmować kwestiami filozoficznymi w stylu „co było pierwsze – jajko czy kura?” Temat będzie znacznie bardziej prozaiczny: sprawdzimy, skąd wzięło się to konkretne jajko, które zamierzamy kupić w sklepie i spożyć w postaci na przykład jajecznicy.

Każde kupowane w sklepie jajko ma na sobie nadrukowany rząd liter i cyferek. Co one oznaczają?

Zgodnie z wymogiem Unii Europejskiej, każde przemysłowo produkowane jajo kurze musi mieć oznaczenie, dzięki któremu klient dowiedzieć się może:

  • w jaki sposób hodowana jest kura, która je zniosła;
  • z jakiego kraju i którego dokładnie jego regionu pochodzi jajo;
  • kto jest producentem (hodowcą kury, która je zniosła).

Co oznaczają poszczególne elementy kodu?

Jajko oznakowane jest na przykład w ten sposób:

Co to oznacza?

1 – oznaczenie sposobu chowu kur – ekologiczny, wolnowybiegowy, ściółkowy lub klatkowy;
2 – oznaczenie kraju – kraj pochodzenia jajka
3 – kod województwa
4 – kod powiatu
5 – oznaczenie zakresu działalności producenta
6 – kod fermy w danym powiecie

Najistotniejsza jest pierwsza cyfra – ta, która oznacza sposób chowu kur.

Jak hodowane są kury na fermach?

Patrząc, jaką cyfrę postawiono na samym przodzie oznaczenia – dowiadujemy się, w jakich warunkach żyje kura, która to jajko zniosła. Może to być:

  • cyfra 0 – chów ekologiczny – kura ma stały dostęp do wolego wybiegu na świeżym powietrzu, może zaspokajać swoje naturalne potrzeby, żywiona jest paszą ekologiczną.
  • cyfra 1 – chów wolnowybiegowy – kura ma stały dostęp do wolego wybiegu na świeżym powietrzu i może zaspokajać swoje naturalne potrzeby, ale karmiona jest już nie tylko naturalną paszą, lecz również mieszankami hodowlanymi.
  • cyfra 2 – chów ściółkowy – kura nie ma w tym przypadku dostępu do wybiegu na wolnym powietrzu, może jednak w miarę swobodnie poruszać się po kurniku; podłoga pomieszczenia jest pokryta ściółką, a ptaki mają do dyspozycji grzędy i gniazda do znoszenia jaj; z reguły żywiona jest paszami wyłącznie przemysłowymi.
  • cyfra 3 – chów klatkowy – kura całe swoje życie spędza w maleńkiej klateczce, często nawet bez możliwości obrócenia się; korzysta wyłącznie ze światła sztucznego, karmiona jest paszami przemysłowymi; nie ma możliwości zaspokajania praktycznie żadnych swoich potrzeb, w klatce nie ma miejsca nawet na rozprostowanie skrzydeł; zwykle ptaki są okaleczane (np. obcięty dziób, przypalone gruczoły) – tak, aby zmniejszyć ryzyko wzajemnego dziobania się i zwiększyć liczbę znoszonych jaj.

Dlaczego ta informacja jest ważna?

Cóż, dla większości osób z normalnie rozwiniętymi emocjami, sama informacja – a jeszcze lepiej zobaczenie np. na filmie – jak wygląda chów klatkowy, wystarcza do tego, żeby nie mieć ochoty na takie jajo.

Istotne są jednak jeszcze inne czynniki mogące wpływać na nasz wybór:

  • stan zdrowia kur – im lepsze warunki życia ma kura, tym znoszone przez nią jaja są również dla nas zdrowsze i zawierają więcej przydatnych nam składników odżywczych. Po prostu są lepszej jakości.
  • skorupki jaj – w chowie klatkowym kury cierpią na niedobór wapnia. Co bowiem z tego, że dostają je w pożywieniu, skoro z braku światła słonecznego, a więc i witaminy D, wapń nie jest praktycznie przyswajany? Skorupki jaj oznaczonych cyfrą „3″ są cienkie, słabe, niechętnie odchodzą po ugotowaniu, często pękają podczas gotowania albo wręcz już w transporcie.
  • smak – jeśli pamiętacie jeszcze jaja od tych kur biegających po podwórzu, to wiecie doskonale, że różnica jest olbrzymia…

Oczywiście, w naszych sklepach nadal można spotkać głównie jaja oznaczone trójką – bo są po prostu najtańsze. Ale nie najzdrowsze i najsmaczniejsze – jeśli więc zwracamy uwagę na to, co zjadamy, warto pytać o inne klasy jaj. Nawet, jeśli ich nie będzie, to powtarzające się pytania od klientów zwrócą uwagę sklepu na zapotrzebowanie w tym zakresie.

Kategoria posta: Dom, Zdrowie i uroda

Tagi: ekologia, hodowla, jaja, jajko, kura, smak

  • Tomek

    Co do klasy jaj i sposobie hodowli kur,czytałem o tym niedawno w tygodniku „Angora”.Podane zostały mniej więcej te same informacje co w tym artykule.Miło,że postanowił ktoś o tym wspomnieć,przecież dobrze jest wiedzieć,co jemy. Pozdrawiam :)

  • ScorpionX

    „zwykle ptaki są okaleczane (np. obcięty dziób, przypalone gruczoły) ? tak, aby zmniejszyć ryzyko wzajemnego dziobania się i zwiększyć liczbę znoszonych jaj.”

    Skoro siedzą w ciasnych klateczkach to jak mają się wzajemnie podziobać?

    A druga sprawa to 1 sprzedają w takich sklepach jak Kaufland na przykład. Sześć sztuk takich jajek kosztuje prawie 7 złotych.

  • http://lajfmajster.pl/author/kira kira

    „Skoro siedzą w ciasnych klateczkach to jak mają się wzajemnie podziobać?”

    Normalnie. Wrzuć kilka ptaków do jednej klatki tak, żeby praktycznie nie miały jak się ruszyć, a potem te klatki poustawiaj rzędami i piętrami. Jest kogo dziobać.

    „Sześć sztuk takich jajek kosztuje prawie 7 złotych.”

    Zgadza się, pisałam przecież że te z „3″ są najtańsze. Skoro można kury ustawić praktycznie jedna na drugiej i nie zawracać sobie głowy ich potrzebami, to koszt wyprodukowania jajka jest minimalny.

    Ale to cenowo naprawdę tragicznie nie wychodzi. Ostatnio postanowiłam zaszaleć ;-) i kupiłam sobie „zerówki”, z czysto ekologicznej hodowli. 10 jaj kosztowało 11 zł, czyli generalnie nieco ponad złotówkę sztuka. Szczerze mówiąc spodziewałam się wyższej ceny.

  • http://lajfmajster.pl/author/kira kira

    Nie wszyscy na to patrzą, więc cieszy mnie, że trafił się ktoś lubiący wybierać DOBRE, a nie tanie produkty :-)
    Przy „zerówkach” i „jedynkach” naprawdę czuć kolosalną różnicę w stosunku do „trójek”, i to nie tylko przy robieniu jajecznicy. Nawet naleśnik na dobrym jajku nie tylko smakuje lepiej, ale też i jest mięciutki i delikatny. Szczerze polecam spróbować :-)

  • piszczyk4U43

    > nie będę się tu zajmować kwestiami filozoficznymi w stylu ?co było pierwsze ? jajko czy kura??

    I słusznie, bo ..

    .. odpowiedź od dawna jest znana

    Na początku był .. *chaos*

  • tomsquare

    a tak gwoli uczciwości – co było pierwsze, jajko czy kura – odpowiedź brzmi -> jajko.
    Jajorodne i jajożyworodne (rzadziej) były już dinozaury, które dały dwie linie ewolucyjne (osobno dla ptaków i ssaków), które rozwinęły się niezależnie od siebie.

  • http://lajfmajster.pl/author/kira kira

    „Na początku był… *chaos*”
    - i tak już zostało ;-)

  • piszczyk4U43

    :)

    Jeśli masz konto w Gmail, zapraszam na buzz

  • Tomasz

    Najlepszym sposobem na wyczucie różnicy w smaku pomiędzy tymi czterema klasami jaj jest ugotowanie sobie ich na twardo i zjedzenie bez żadnych dodatków.Wtedy dopiero będziemy w stanie docenić wartość ekologicznego jaja.Faktycznie,może między „zerówką” ,a „jedynką” nie dostrzeżemy jakiejś wielkiej różnicy,ale już pomiędzy „zerówką” a „dwójką” kontrast będzie wyraźnie wyczuwalny :) Także polecam.Sam spróbowałem,a po przeczytaniu artykułów o odcinaniu kurom dziobów byłem w nie małym szoku.Dlatego myślę,że warto zapłacić nieco wiecej za jaja,i mieć pewność,ze są one dla nas dobre.A jeśli już zdrowe odżywianie nie jest dla kogos priorytetem,to niech chociaż pomyśli o tych biednych ptakach i nie daje zarobić okrutnym wyzyskiwaczom zwierząt…

  • Makarones

    Tylko gdzie kupić jajka z oznaczeniem 0 lub 1? sprawdzałem w wielu sklepach ( real, carrefour, itp.) i nawet te najdroższe miały oznaczenie 3 :/

  • Tomasz

    Szczerze mówiąc,nigdy nie widziałem takich jaj w supermarkecie…Najlepsze jakie znalazłem,to „dwójki”.Może warto poszukać na jakichś targach,czy w małych osiedlowych sklepach.W moim mieście właśnie tam są do kupienia.

  • ScorpionX

    Jak już zaznaczyłem wyżej sieć sklepów Kauffland – u mnie w takowym są jajka z przedziału 1-3.

  • Marucins

    Bez przesady. Najpierw było COŚ co poprzez ewolucje zaczęło rozmnażać się znosząc jaja.

    Ale czy to ważne. I tak art jest o jajkach od strony „produkcji”

    **KIRA** było trzeba napisać go przed Wielkanocą :)

  • wqw

    i tak nic nie zastąpi wiejskich jajeczek,które babcia przywiezie :D

  • ms

    można kupić zarówno w carrefour, e.leclerc jak i w tesco. „zerówek” chyba w tesco nie ma, ale „jedynki” są na bank bo kupowałam nie raz :)

  • sese18

    Pozwolę się wypowiedzieć.

    Trochę o tych hodowlach wiem moja rodzicielka pracuję na kurniku od ”trójek”.

    Po pierwsze kury nie są okaleczane, są to w pełni sprawne. Fermy na których kury są okaleczane w praktyce w polsce nie istnieją, a jeżeli taka patologia się zdarzy taki kurnik jest natychmiast zamykany. Kurniki ciągle są kontrolowane.W każdej hodowli kury jedzą to samo. W ekologicznych mają nieznacznie zmieniony jadłospis. Tyle o hodowli….

    Teraz od rzekomym smaku. Większość osób twierdzi że kury wolnowybiegowe czy ekologiczne składają smaczniejsze jaja… Niestety to tylko autosugestia.
    Mam sąsiadke która uważa że nie ma porównania między jajami ekologicznymi a ”trójkami”
    Moja mama z ciekawości dała jej za darmo wkładkę jajek. Były to trójki tylko że bez pieczątki(zebrane zanim maszyna postawiła pieczątkę).Ona myślac że to ekologiczne jaja zabrała je do domu. Przy następnym spotkaniu zaczeła wychwalać te jajka mówiąc że są sto razy lepsze niż te ”trójki”. Mówiła że smakowały jej jak w dzieciństwie od podwórkowej kury…. Wnioski nasuwają się same…

  • Krzysiek

    Sory, ale gadasz bzdury. To że jakieś babsko kwili i wygaduje bzdury, nie znaczy że tak jest.
    Osobiście zawsze jadłem ‘trójki’, bo w sumie nie zwracałem na to uwagi. Później zacząłem kupować dwójki, rzadziej jedynki, zerówkę kiedyś też jakąś kupiłem. Jedynki czy zerówki są bardzo porównywalne do tych jajek wiejskich, ‘od babci’. Porównując takie jajko z marketowym chłamem za 25-30gr sztuka doznaje się szoku – przynajmniej ja i członkowie mojej rodziny. Takie jajko ma kolory, białko jest białe, a żółtko jest prawie pomarańczowe, a nie mdło-żółte. Takie jajko jedzone na miękko smakuje samo w sobie, jajecznica zrobiona z takich jajek praktycznie nie wymaga doprawienia, smakuje wyśmienicie. Z ‘trójek’ jajecznica jest mdła i jakaś taka ‘sucha’. Oczywiście trafiają się wyjątki, bo kiedyś kupiłem trójki do ciasta, a były tak pyszne, że zostawiłem je na miękko na rano. Ale to był pierwszy i ostatni raz.

    Zerówki ostatnio kupuję w Almie, ale nie wiem ile kosztują, musze przy okazji sprawdzić. Ale zważając na ogólne ceny w tym sklepie spodziewałbym się ceny z kosmosu.
    Pzdr.

  • DAB

    Ja kupuje w Almie. Tam najczęściej są.
    Co do smaku to jestem wege i odczuwam różnicę. Może jak ktoś je stale mięso to mniej odczuje, ale mnie też starano się oszukać podając trójkę i skończyło się na wypluciu i klnięciu. :)

  • Andriej

    Jestem wielkim smakoszem jajek, trochę o nich wiem :)
    To wszystko co napisano w artykule się zgadza, ale często tylko w teorii.
    Co do jakości „trójek” w pełni się zgadzam.
    Natomiast w praktyce te „zerówki” często są „skarzane” dodatkami paszowymi – nie twierdzę, że wszystkie, ale mam wiedzę z „pierwszej ręki” mieszkając od kilku lat w rejonie różnych ekologicznych produkcji.
    Niestety nawet sprawa jajek „od gospodarza” nie jest taka prosta i przejrzysta. Możemy się domyślać lub mamy nawet wiedzę jak wygląda najczęściej podwórko gospodarstwa wiejskiego: oczywiście jak za dawnych lat – nie tak jak na „zachodzie”. Zapominamy jednak, że chodzące i skubiące po podwórku nasze kurki różne robaczki, skubią również ziemię skażoną np. olejem z silników maszyn, ciągników.

    A więc różnie z naszymi jajeczkami może być. Mimo wszystko, a raczej właśnie dlatego – SMACZNEGO!

  • opi

    Dla was ważniejszy jest smak od tego czy kura męczy się czy nie.

    Dla was „3″ to oznacza inaczej 3 gatunek jajka, a „0″ lub „1″ pierwszy.
    Patrzycie na „3″ nie z litości dla kur ale z mieszczańskiego podejścia do smaku jak szlachta.

    Brzydzę się że mieszkam w tym kraju.

  • opi

    Wystarczy pojechać do pierwszej lepszej wsi.

    Kupisz na pewno min.: 20 jajek, taniej niż w sklepie i na pewno z chowu ekologicznego, gdzie kurki sobie chodzą po podwórzu. I jeszcze dasz zarobić babcinie.

  • Sareth

    Nigdy nie ma czegoś z niczego więc chaos też musiał mieć początek sory ale nawet biorąc pod uwagę możliwość że nie ma żadnej siły stwórczej typu bóg nie wierzę w chaos to taka sama bajeczka upraszczająca rozumowanie jak inne teorie (także religijne)

  • Sareth

    Tak martwicie się o kury a czy wiecie że w rzeźniach świnie polewa się wrzątkiem na żywca żeby usunąć włosy, i co teraz nie będziecie jeść szynki jak już to wiecie ?

  • PaTaSkO!!!

    kolejny antypatriota się znalazł!! skoro masz takie, a nie inne zdanie to wyrażaj je na ulicy przy setkach ludzi dookoła, narobisz sobie wstydu, ale co to dla Ciebie, przecież brzydzisz się tego kraju… Żal mi Cię | o_O

  • PaTaSkO!!!

    Twoja wypowiedź jest na poziomie dziecka neo… a poza tym, zmienię na chwilkę temat. Nie bez powodu króliki są określane mianem hodowlanych, „mieszczuchy” uważają wszystkie króliki (hodowlane i miniaturowe) za słodkie zwierzątka do tulenia, lecz gdy się dowiadują o tym, że króliki hodowlane, jak choćby Nowozelandzki Biały – są głównie przeznaczane na mięso, to „o jejku! Nigdy nie zjadł/zjadłabym królika! To złe i niedobre!” Te stereotypy potrafią być bulwersujące…

  • Anonim

    ostatnio w tesco jak wypatrzylam te numerki, spostrzeglam ze WSZYSTKIE jaja na polkach mialy nr 3. przeszlam caly market, nawet dzial ekologiczny.. i nie znalazlam innych jaj. w efekcie nie kupilam nic. jak juz wiem co to znaczy to chce miec wybor!!!

  • Alicja

    W Carrefour np. najmniejsza jest 1- sześć sztuk za ok. 5 zł ;). Niestety jest ich bardzo mało i nawet przy szczerych chęciach człowiek często nie może kupić- bo akurat zabraknie. Za to pełno jest 3 i aż mnie krew zalewa, że nie ma 0 :/.
    Niestety ludzie biorą pierwsze lepsze, bo „wstyd szukać”. Rzeczywiście nie jest to szybki zakup- trzeba każde opakowanie otwierać, sprawdzać. Na szczęście trafiają się jeszcze cierpliwi ludzie i często takie szukanie może być zabawne :).

  • święchu

    dzieki ze to tu napisalas !!ja juz nigdy nie bede kupowal jajek z numerem 3 to jest znecanie sie nad zwierzetami niech sobie ci farmerzy sami poobcinaja jezyki i przypala gruczoly idioci !! zal mi tych kur :-( !!! jak tak mozna:( :( :( :(

  • święchu

    sorry za ortografię

  • http://lajfmajster.pl/author/kira kira

    Wiesz, za mięsem nigdy nie przepadałam, od paru lat w ogóle go nie jadam, i to bynajmniej nie z przyczyn ideologicznych – tylko po prostu dlatego, że nie jadłam nigdy takiej jego postaci, która chociaż w przybliżeniu byłaby dla mnie smaczna. Żołądek mi się za każdym razem buntował, więc przestałam jeść i spokój.

    Tak że jeśli chcesz mnie takim pytaniem złapać na „aha! tu cię mam! a mięso to jadasz!” – to sorki, nie da się niestety… :)

  • sese18

    ehh… Jak człowiek sobie wmówi to nie ma przebacz. święchu farmerzy nie obcinają języków ani nie przypalają gruczołów(przynajmniej na polskim rynku). Niestety kira w tym miejscu minęłaś się z prawdą.
    A co do smaku powtarzam;

    Ludzie którzy zaciekle prawili mi o wyższości jajka ”wiejskiego” nad ”trójką” nie potrafią wskazać które jajko jest ekologiczne a które nie… Niech ktoś poda wam dwa jajka ”wiejskie” i dwie”trójki”(da z każdej grupy aby mniejsze było prawdopodobieństwo strzelenia na chybił trafił) nie odróżnicie ich..

    Ale cóż jeżeli ktoś lubi marnotrawić pieniądze to jego sprawa…

  • Maciek

    jeśli ktoś kupuje jajka t markecie to „gratulacje”… jak już to na targu najlepiej

    poza tym wystarczy spojrzeć na te badziewne jajka z marketu: żółtko jest zielone w około O FU!
    jedźcie na wieś, tam można kupić bardzo tanio pyszne jajka o normalnych kolorach i świetnymsmaku
    wieś rządzi!

  • rumburak

    Jak pojedziesz do kurnika zobaczyć jak wygląda hodowla kur, czemu odpowiada numer 3 to będziesz miał prawo głosu. To co wymęczyłeś to są jakieś idiotyczne brednie. Brzydzę się ludźmi, którzy zabierają głos znając życie z teorii.

  • Matello

    Ja wczoraj kupiłem w Auchanie jajka „1″, był dość tanie – 10 jajek za 8zł. Najlepsze jest to, że dwójki były tańsze od trójek. Mama kupuje „3″ za 4,50zł – 10 sztuk, a w Auchan było 20 sztuk „2″ za 8zł Oo Ale ja kupuje tylko „0″ i „1″, bo reszta jest niewegetariańska, a ja wege jestem :)