Jakich błędów unikać wystawiając przedmiot na Allegro?

Serwis aukcyjny Allegro miał duży wpływ na to, jak Polacy zaczęli podchodzić do kwestii zakupów online. Jest to jedno z pierwszych miejsc, do których zaglądamy w momencie, gdy chcemy coś kupić lub sprzedać. Przeciętny Kowalski częściej kupuje niż sprzedaje, ale czasami pojawia się i taka konieczność – jakich błędów unikać przy okazji wystawiania przedmiotów?

Powstanie Allegro zostało zainspirowane ogromnym sukcesem serwisu eBay, który od ponad 10 lat jest niezmiennie najpopularniejszą na świecie platformą aukcyjną. Nawet ta ogromna popularność nie pomogła eBayowi w debiucie nad Wisłą, a w efekcie z pojedynku zwycięsko wyszedł nasz polski serwis.

Powodów, dla których Polacy uwielbiają korzystać z Allegro jest wiele. Przede wszystkim ogromny wybór przedmiotów – znajdziemy tam bieliznę, sprzęt elektroniczny, samochody, a nawet rzeczy, o których istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Kolejną kwestią jest możliwość wybrania najkorzystniejszej oferty (cena) z listy dostępnych przedmiotów.

Allegro jest jednak miejscem, w którym jako sprzedawcy możemy bardzo łatwo dotrzeć do ogromnej liczby potencjalnych kupców. Część z Was na pewno już sprzedawała coś w ten sposób i była to doskonała okazja do wyciągnięcia wniosków, co wpływa na to, że ktoś chętniej kupuje u jednego sprzedawcy zamiast u drugiego. Zobaczmy więc, jakich błędów powinniśmy się wystrzegać, aby zwiększyć nasze szanse na skuteczną sprzedaż.

  • Niedopracowane opisy

    Opis jest właściwie najważniejszym (obok ceny) czynnikiem, który decyduje o tym, czy będziemy zainteresowani zakupem, czy nie. Jest kilka zasad, których powinniśmy się trzymać – jeżeli zależy nam na tym, aby wystawiany przedmiot szybko zmienił właściciela.

    Pierwsza sprawa – przejrzystość. Opis musi być relatywnie jak najkrótszy, ale uwzględniać wszystkie najważniejsze cechy przedmiotu – z uwzględnieniem informacji dotyczących stanu. Co do samej formy, to tutaj zastosowanie ma netykieta – warto unikać nadmiaru wykrzykników, czy pisania WIELKIMI LITERAMI.

    Szlag mnie trafia w momencie, gdy w tytule aukcji czytam, że przedmiot jest „nowy”, ale po chwili w opisie znajduję informację „używany zaledwie kilka godzin, włączony, żeby tylko sprawdzić czy działa” – jeżeli coś jest nowe tzn., że nieotwierane, nieuruchamiane i niesprawdzane. Nieważne, czy korzystałeś z czegoś 2 minuty, czy tydzień – taki przedmiot jest używany, nawet jeżeli nie widać śladów używania.

    Przy okazji opisów warto unikać stosowania nadmiaru animacji charakterystycznych dla internetu lat ’90, czy utrudniających czytanie jaskrawych kolorów czcionek.

  • Zdjęcia

    fot.: aaaby-sprzedac.blogspot.com

    Spore znaczenie mają również zdjęcia. Użytkownik na ich podstawie może ocenić faktyczny wygląd opisywanego przedmiotu. Naturalnie są sytuacje, w których np. uszkodzenie nie jest widoczne, ale w żadnym wypadku nie zwalnia nas to z odpowiedzialności, czy konieczności uwzględnienia odpowiedniej informacji w opisie.

    Allegrowicze bardzo cenią sobie zdjęcia, które są wyraźne i faktycznie przedstawiają wystawiany przedmiot. W momencie, gdy wystawiamy np. używany komputer, który nosi widoczne ślady użytkowania, nie ma sensu wstawianie zdjęć zapożyczonych ze strony producenta. Potencjalny kupiec zaczyna się coraz bardziej intensywnie zastanawiać, jak zamieszczone fotografie mają się do opisu, a rodzi to wątpliwości, które nie działają na naszą korzyść.

    Jeżeli dysponujesz aparatem cyfrowym, to poświęć kilka minut na przygotowanie przedmiotu do sfotografowania, zadbaj o otoczenie, tak aby widoczny był wyłącznie sprzedawany obiekt. Każdy z nas lubi dokładnie obejrzeć coś, co zamierza kupić – szczególnie, gdy jego cena przekracza kilkaset złotych.

  • Sposoby płatności

    W momencie, w którym zdecydujemy się na zakup zwracamy uwagę na jeszcze jedną rzecz – mowa oczywiście o sposobie płatności. Wystawiając przedmiot warto udostępnić kilka sposobów zapłaty – jednym z nich na pewno powinna być opłata za pobraniem (zarówno dla przesyłki kurierskiej, jak i pocztowej).

    Oczywiście sprzedającemu zależy na jak najszybszym otrzymaniu pieniędzy za wylicytowany produkt. Musimy jednak uwzględnić pewną rzecz – mając niewielką liczbę pozytywnych komentarzy (lub obecność „negatywów”) nie wzbudzamy w kliencie nadmiernego zaufania. W takiej sytuacji, możliwość zapłacenia, dopiero gdy dostaniemy przedmiot „do ręki” jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem i niestety, ale musimy wykazać się cierpliwością.

  • Sztuczne zawyżanie kosztów wysyłki

    Prawdziwą plagą na Allegro jest zawyżanie kosztów przesyłki. Niektórzy sprzedawcy do faktycznie opłaty doliczają sobie jeszcze ekstra: koszt materiałów do zapakowania, przejście na pocztę (odstanie w kolejce) lub zadzwonienie po kuriera. My jako osoby sprzedające możemy mieć pewność, że Allegrowicz porówna cenę przesyłki u nas i u konkurencji, wybierając tę tańszą.

    Poczta Polska zdecydowanie nie należy do instytucji, które cieszą się dobrą opinią i zaufaniem Polaków. Jeżeli sprzedajemy jakiś produkt o wysokiej wartości rozważmy umożliwienie wysłania przedmiotu za pośrednictwem firmy kurierskiej. Wcale nie musi się to przekładać na podniesienie ceny transportu – w Internecie znajdziemy wiele serwisów, które pozwalają na zamówienie kuriera, którego koszt będzie bardzo zbliżony do usługi wykonywanej przez Pocztę Polską.

  • Brak lub utrudniony kontakt

    Serwis aukcyjny Allegro standardowo pozwala na kontakt między kontrahentami. Częstą praktyką jest podawanie również adresu e-mail, numeru Gadu-Gadu, czy telefonu komórkowego. Wszystko oczywiście z umiarem i odpowiednią ostrożnością – chyba że lubimy otrzymywać spam i innego rodzaju atrakcyjne wiadomości.

    Jeżeli zadbaliśmy o odpowiednio dobry opis, to nie musimy spodziewać się dziesiątek maili z zapytaniami dotyczących wystawianych produktów. Czasami jednak bywa i tak, że pomimo naszych starań, ktoś zwróci się z pytaniem, na które odpowiedź znajduje się w opisie. Tak czy inaczej, nie warto ignorować tych wiadomości.

Kategoria posta: Internet, Komputer, Polecamy, Życie

Tagi: Allegro, aukcje, seriws, zdjęcia

  • abruzzi

    zdjęcie „futra” rozłożyło mnie na łopatki :-)

    PS.
    Najlepsze na allegro są zdjęcia samochodów robione nocą. Nic tak nie zachęca do kupna samochodu jak fotka z fleshem ;-)

  • dresik

    a nie lepiej ophnonc w lombardzie albo na stadionie

  • yyyy

    „Naturalnie najchętniej kupujemy, wydając nasze ciężko zarobione pieniądze.” Nie rozumiem tego zdania…

  • kodżak

    „w Internecie znajdziemy wiele serwisów, które pozwalają na zamówienie kuriera, którego koszt będzie bardzo zbliżony do usługi wykonywanej przez Pocztę Polską.”
    Jakie to serwisy? Czy mógłby się znaleźć opis takiej usługi?

  • Mefiko

    Na przyklad kurjerzy.pl

  • Hopar

    Gówno prawda. Ja chętniej kupuję na aukcjach z lamerskim opisem i nieprofesionalnymi zdjęciami, bo to prawdopodobnie prywatna osoba sprzedaje i nie naciągnie.

  • Azaziel79

    Tekst dobry dla początkujących allegrowiczów, doświadczonym nie trzeba tłumaczyć a i info tu zawarte nie sprawdza się jako szablon w przypadkach późniejszych niż pierwsze :P

  • Janek

    Lepiej kupić słownik.

  • madseason

    im gorszy i lamerski opis tym mniejsze zainteresowanie ludzi, troche ryzyka, ale najnizsza cena dla mnie :D

  • Piotr

    Świetny artykuł!
    Na allegro powinni na stronie głównej wystawić link do tego…
    Nie raz się spotkałem żeby ktoś sobie właśnie za wysyłkę dopłacił :P
    A jeszcze jeden chłop wrzucił zdjęcia laptopa na allegro…jak poprosiłem go o ładniejsze i żeby wysłał więcej…to wysłał zdjęcia takiego laptopa…że aż się odechciało wchodzić na allegro…
    A oczywiście w opisie nie było żadnych wad.

  • piotr

    „Poczta Polska zdecydowanie nie należy do instytucji, które cieszą się dobrą opinią i zaufaniem Polaków.”

    BEŁKOT. Robiłeś jakieś badania statystyczne ? Bo ja uważam zupełnie inaczej. Od 6 lat sprzedaję na Allegro WYŁĄCZNIE przez Pocztę.

    400 komentarzy i ZERO NEGATYWÓW. Paczki docierają na czas. Nigdy żadna paczka nie zginęła. W odróżnieniu do firm spedycyjnych. Czasem muszę coś kupić przez kuriera, choć unikam tego jak ognia.

    Nie dość, że to brudasy – paczki są brudne, zniszczone, to jeszcze lenie. Każą za sobą biegać po mieście. Nigdy nie mają czasu i trzeba na nich czekać cały dzień. Poczta to KULTURA. Jak nie ma mnie w domu, to listonosz zostawi awizo. Kurier nie przyjeżdża w sobotę, a Poczta w sobotę pracuje.

    Bezpieczeństwo paczek też istnieje. Wystarczy wysłać paczkę z drukiem PACZKI, a nie 3zł taniej listem ekonomicznym. Chytry dwa razy traci.

    Rzygać mi się chce od tego najeżdżania na Pocztę. Najwyraźniej komuś zależy, żeby tę instytucję rozwalić. Kurestwo.