TOP 3 minimalistyczne edytory tekstu

fot.: ufridman.org

Jeżeli dość często zdarza Ci się tworzyć dokumenty tekstowe, to z całą pewnością wiesz, jak dużym problemem są dystraktory. Wszystkie te elementy, które odciągają naszą uwagę od aktualnie wykonywanej pracy, skutecznie wydłużają czas pracy i utrudniają przelanie myśli. W jaki sposób możemy zredukować liczbę elementów utrudniających nam pracę?

W przypadku wielu osób wygląda to dość podobnie – siadamy przed komputerem w celu stworzenia jakiegoś dokumentu tekstowego. Zaczynamy pisanie i nagle w pasku zadań pojawia się powiadomienie dotyczące nowej wiadomości, która przyszła na naszego Gmaila. Oczywiście trudno oprzeć się pokusie odczytania takiego maila.

Dlatego też bardzo często staramy się pozamykać wszystkie programy, które ewentualnie mogą w trakcie pracy „odezwać” się do nas, skutecznie odciągając naszą uwagę od wykonywanej czynności. Idealnym rozwiązaniem byłoby wypełnienie całego ekranu tylko i wyłącznie tekstem, nad którym w danej chwili pracujemy. Większość edytorów tekstu nie oferuje takiej funkcji, ale są specjalne aplikacje, które skutecznie pomagają w redukcji liczby dystraktorów.

  • FocusWriter

    fot.: gottcode.org

    Pierwszym programem, na który warto zwrócić uwagę jest FocusWriter – darmowy i multiplatformowy (Windows, Linux i Mac) edytor tekstu, który umożliwia pracę w trybie pełnoekranowym. Dzięki niemu istnieje duże prawdopodobieństwo, że zwiększy się Twoja produktywność, która znikała z powodu wielu „bardziej interesujących” czynności, jakie mogłeś wykonać w tym czasie.

    FocusWriter prezentuje się ciekawie z wielu powodów. Przede wszystkim, w sposób automatyczny zapisuje całą naszą aktualnie wykonywaną pracę – nie ma więc obaw, że w momencie awarii systemu operacyjnego będziemy zmuszeni do ponownego odtwarzania tekstu. Ta funkcja sprawia również, że nie musimy co chwilę odrywać się od pracy i zapisywać kopii zapasowej.

    Po otworzeniu tego edytora tekstu, automatycznie zostanie załadowana treść ostatniego dokumentu. Rozwiązanie jest bardzo wygodne, bo nie musimy nawet szukać na dysku naszego tekstu, tylko od razu przechodzimy do właściwej pracy.

    Kolejnym atutem jest elastyczność. Program bez większych problemów można dostosować do własnych potrzeb – mam tu na myśli przede wszystkim kolorystykę (tła, jak i samej czcionki). Osobiście najbardziej preferuje czarne tło i zieloną czcionkę – to zestawienie nie męczy oczu i spełnia w stu procentach swoje zadanie.

    Jak łatwo się domyślić – program posiada również swoje wady. Jak w przypadku większości tego typu edytorów, ciężko jest mówić o formatowaniu tekstu (dostosowywania krojów, rodzajów czcionek, kolorów, czy pogrubień wybranych fragmentów tekstu). Dlatego też, ewentualne formatowanie będziemy musieli wprowadzić w dowolnym innym edytorze tekstu. FocusWriterowi można również zarzucić to, że jedyny format pliku, do jakiego można wyeksportować dokument jest .txt.

  • JDarkRoom

    fot.: codealchemists.com

    Kolejnym programem, na który warto zwrócić uwagę jest JDarkRoom. Aplikacja ta jest dostępna dla najpopularniejszych systemów operacyjnych takich jak: Windows, Linux i Mac OS X. Do prawidłowego działania niezbędna jest instalacja wirtualnej maszyny Javy – w przypadku większości użytkowników nie będzie stanowiło to żadnego problemu, ale sam fakt wykorzystania tej technologii może budzić u niektórych wątpliwości.

    Z JDarkRoom miałem okazję korzystać kilkukrotnie i muszę przyznać, że jak na darmowe narzędzie jest naprawdę nieźle. Aplikacja dzięki trybowi pełnoekranowemu skutecznie odcina nas od wszystkich pozostałych elementów systemu operacyjnego, które mogłyby nam utrudnić normalną pracę.

    Część z Was na pewno zastanawia się, czy ten program obsługuje polskie znaki diakrytyczne – naturalnie nie ma z tym najmniejszego problemu. Po uruchomieniu aplikacji wszystkie czynności takie jak np. konfiguracja czcionek, kolorów tekstu i tła odbywają się bez opuszczania trybu fullscreen (w przypadku OS X wywołanie ustawień odbywa się przez naciśnięcie CMD + ,).

    Użytkownik bez najmniejszego problemu może dostosować szerokość obszaru, na którym będzie wpisywana treść – wszystko zależy od rozdzielczości ekranu, jak i indywidualnych preferencji.

    Dokumenty – podobnie jak w przypadku omawianego wcześniej FocusWritera – są zapisywane automatycznie. W przypadku jakiejś awarii możemy go bez problemu odzyskać. Gotowy dokument można wyeksportować do formatu .txt lub .html – ale w tym wypadku konieczne jest użycia Markdown.

  • WriteMonkey

    fot.: writemonkey.com

    Znajomi korzystający z systemu Windows zgodnie stwierdzili, że jednym z lepszych tego typu programów przeznaczonych na ich platformę jest WriteMonkey. Z całą pewnością na pochwałę zasługuje to, że aplikacja wygląda bardzo niepozornie (o to przecież chodzi!), ale jednocześnie pozwala na bardzo dokładne skonfigurowanie różnego rodzaju zachowań, które również mają niemały wpływ na komfort pracy.

    Po uruchomieniu aplikacji domyślnie będzie ona działać w trybie pełnoekranowym – a więc od razu jest gotowa do pracy. Użytkownik może określić przedział czasowy dla funkcji automatycznego zapisywania zawartości aktualnie znajdującej się w edytorze tekstu. Na etapie konfiguracji warto zaznaczyć pozycję odpowiadającą za zapisywanie dokumentu podczas opuszczania aplikacji.

    Podobnie jak w przypadku wszystkich pozostałych aplikacji nie ma żadnych problemów z obsługą polskich znaków – możemy ustawić format kodowania (np. na UTF-8). Podczas dość krótkiego kontaktu z WriteMonkey bardzo spodobała mi się lekkość i elastyczność tego programu, która w wielu aspektach przewyższa multiplatformowego JDarkRooma.

Z której tego typu aplikacji korzystam najchętniej? WriteRoom – jest to komercyjny program, który z całą pewnością znany jest większości użytkowników systemu Mac OS X. Jego cena nie zachęca (niecałe 30USD), ale w trakcie MacHeist można było zdobyć go zupełnie za darmo.

Jestem bardzo ciekaw, jakiego rodzaju sposoby Wam udało się opracować, aby móc pracować w spokoju, nie będąc co chwilę odciąganym od aktualnie wykonywanego zadania?

  • Michał

    Mam problem z writemonkey – kiedy próbuje napisać znak ć to nic się nie dzieje – Ć da się wpisać, ale ć już nie mogę – ktoś się spotkał z tym problemem i wie jak go obejść?

  • MaxDamage

    Zestawienie bez VI? Porażka…

  • tomsquare

    a może zwykły „Notatnik”?

  • Stock
  • http://lajfmajster.pl/author/pawel-cebula Paweł

    twoja argumentacja mnie poraziła. konstruktywny, rzeczowy komentarz – „Lubię to!”

  • http://lajfmajster.pl/author/pawel-cebula Paweł

    Niestety, ale zwykłego notatnika nie zmaksymalizujesz i nie odetniesz się od całego interfejsu systemu operacyjnego.

  • http://lajfmajster.pl/author/pawel-cebula Paweł

    Bardzo dziwne. Spróbuj może odinstalować i zainstalować ponownie.

  • Nose4s

    A Vi, nano? dla Pawła, klikasz ctrl + alt + F{1..6}, logujesz się, wpisujesz nano czy tam vim i masz nie dość, że na full screenie to jeszcze jak się trochę pobawisz to odkryjesz, że mimo, innych skrótów to doskonałe edytory…

  • Anonim

    może to jakiś hotkey w systemie (czasem karty graficzne przechwytują skróty, obczaj w trayu czy jakiś program tego nie łapie) – no chyba, że w zwykłym notatniku bez problemów

  • Anonim

    albo VIM :P łaskawiej

  • ma5t4h

    Dokładnie

  • Michał

    Zero problemów z ‘ć’ wszędzie indziej (jak widać jakoś udaje mi się to wklepać w komentarzach :D ) – obstawiałem, że to sprawka skrótu w samym writemonkey ale tam w sumie nie bardzo widzę opcje zmiany skrótów na własne

  • epaepa

    To problem z Hotkeyem, autor został o nim poinformowany i wprowadził już poprawkę w wersji
    0.9.9.0 preview #1, więc zalecam pobranie właśnie tej wersji.

  • epaepa

    To nie ta filozofia użytkowania. Choć Vi to bardzo dobry edytor, to jednak do tego zestawienia nijak nie pasuje.

  • epaepa

    Dokładniej, chodzi o hotkey CTRL + ALT + C czyli Copy as HTML który pojawił się w wersji 0980.

  • J.J.

    To ja polecę od siebie Q10, do pobrania stąd: http://www.baara.com/q10/

  • http://www.euroklinika.pl musterek

    Ale najlepszy to jest VIM
    używam już 2 miesiące i nauczyłem się kopiuj/wklej ;)

  • czarnopokojowiec

    jest jeszcze bardzo zgrabny Darkroom. (Wymaga .NET Framework 2.0 )

    http://they.misled.us/dark-room

    Sprawdził mi się. Pisząc tekst z głowy mam niesamowitą wydajność pisania (znaków/godzinę). Oczywiście użycie innego minimalistycznego programu da ten sam efekt.

  • Kuba

    Nieco z innej beczki: Notepad++ [uwielbiam do celów programowania] też ma tryb pełnoekranowy. F11 i po krzyku.

  • Mail

    Bezsensowne programy zapychające… Jeśli ktoś nie umie się skupić tylko na edycji tekstu, to bardzo mu współczuję. 
    Do efektywnej pracy wystarcza maksymalizacja okienka Writera…

  • Vim

    Zdecydowanie wolę edytor vim.

  • Mcrapcio

    aleś kozak.