Elektronika i burza – jak chronić dane i sprzęt?

Pogoda w tym roku popada w istne skrajności. Jak mróz – to -25′C. Jak upał – to +35′C. A jak burze – to takie, że nawet drzewa próbują się chować… Wszystkie te czynniki są rzecz jasna szkodliwe nie tylko dla nas, ale również dla naszej ukochanej elektroniki: komputerów, laptopów, netbooków, UMPC, telewizorów, czy nawet odtwarzaczy DVD albo MP3.

Dzisiaj więc trochę o tym, w jaki sposób chronić swój sprzęt podczas gwałtownych burz – a takie zapowiadane są na najbliższe tygodnie.

1. Listwy antyprzepięciowe

Jest to zabezpieczenie dosyć tanie, niemniej w części przypadków może okazać się wystarczające. Traktowanie go jednak jako „pewniaka” podczas burzy, zwłaszcza tej bliskiej, byłoby kolosalnym błędem.

Przepięcia, z którymi mamy do czynienia podczas solidnej nawałnicy, nawet nie zauważą tego niewielkiego bezpiecznika i podłączony do listwy sprzęt i tak dostanie solidny impuls. Można więc stosować je najwyżej jako dodatkowe zabezpieczenie w sytuacji, kiedy burza jest gdzieś-tam daleko.

2. Urządzenia UPS

Podobną rolę może zresztą spełniać bateria w laptopie. Chodzi w tym przypadku o fizyczne odłączenie urządzenia od gniazdka sieciowego – zarówno UPS, jak i bateria komputera przenośnego, pozwolą w tym momencie na dalszą pracę.

Jest to już całkiem skuteczne rozwiązanie, o ile oczywiście nie mamy podłączonych innych kabli, np. sieciowego czy antenowego.

3. Fizyczne odłączenie sprzętu od sieci

Niezależnie od posiadanego UPS-a, jeżeli burza jest blisko – najlepszym rozwiązaniem jest fizyczne odłączenie wszystkich kabli od naszego sprzętu. Dotyczy to zarówno netbooka, jak i telewizora w salonie. Należy:

  • odłączyć kable zasilające od gniazdek
  • wyjąć wtyczki kabli sieciowych
  • odłączyć ewentualne kable antenowe (TV, tuner w komputerze)
  • odsunąć nieco odłączone kable zasilające od gniazdka (na ok. 20 cm)

Oprócz tego urządzenia działające na własnej baterii warto jest zupełnie wyłączyć. Mimo tego bowiem, że nie mają fizycznego połączenia z instalacjami sieciowymi, nadal są bardzo wrażliwe na bliskie wyładowania.

Zawsze regularnie wykonuj kopie danych!

Niezależnie od tego czy chodzi o firmowy serwer, czy o twojego podręcznego netbooka – stuprocentowych zabezpieczeń nie ma. Jedyną pewną metodą ochrony danych jest ich zrzucenie na oddzielny nośnik, przechowywany najlepiej w innym pomieszczeniu.

Jeżeli już się jednak tak stało, że sprzęt został uszkodzony a dane utracone – bo nie zrobiliśmy ich kopii – warto skorzystać z numeru telefonu:

0 800 90 90 90 – jest to bezpłatna infolinia firmy Kroll Ontrack. Zależnie od tego, jak bardzo chcemy odzyskać zawartość swoich nośników, eksperci zaproponują odpowiednie rozwiązanie.

  • bartek

    no i super. dziekii :)

  • kuba144

    Ja z kolei czytałem gdzieś wypowiedź użytkownika na pewnym forum. Piorun walną w sąsiedni blok, a w jego mieszkaniu uszkodziło parktycznie wszystkie urządzenia. Ja zawsze wyłączam urządzenia podczas burzy. 30min bez komputera mnie nie zbawi, a wydawanie grubych pieniędzy na naprawę sprzętu to nie jest przyjemność :/

  • http://lajfmajster.pl/author/kira kira

    Dokładnie. Jak walnie tuż obok, to „Święty Boże nie pomoże” – a co dopiero jakaś tam listwa antyprzepięciowa. Sfajczy się wszystko, razem z tą listwą…

  • Eric C.

    Hmmm, jak na pierwszy wpis po powrocie, to bardzo słabo.
    Babcia zawsze powtarzała, że podczas burzy trzeba odłączyć wszystko:P
    Jeśli ktoś nie ma babci, to polecam lekturę.
    Co do baterii, to oczywiste :P, a UPS pociągnie przy dobrych wiatrach 15 minut.

  • qqq

    Jak czytam wasze komentarze to mi się przypomina film chyba bianka tam dziewczyna też miała taką tchórzoską nianie co srała w majty jak tylko piorun trzasł ja sram burzy w mordę i nigdy jeszcze nie wyłączyłem kąpa w burze
    ps
    piorunochrony chronią was przed piorunami

  • http://blog.totallyrad.pl rad

    @qqq: powiedz to mojemu sfajczonemu modemowi i spalonym portom USB na płycie głównej (impuls poszedł przez linię telefoniczną) i tej żarówce co wybuchła w łazience :P

  • Kuba

    Jak walnie obok to nic nie pomaga. Idzie fala elektromagnetyczna która rozwala od środka półprzewodniki.
    100 UPs-ów, piorunochron i listwa nie pomogą. Odłączanie pomaga wtedy gdy wali dalej. Minimalizuje ryzyko gdy piorun się pojawi w sieci.

  • R

    A jak przekonać kogoś kto na sugestie odłączenia kompa od sieci odpowiada tylko, że on ma UPS-a? Takie podejście się też zdarza. Listwa z wyłącznikiem + UPS zdaniem tej osoby rozwiązują sprawę i rób co chcesz.

  • Eric C.

    Ja bym zignorował, poczekał na większą burzę i tylko szyderczo się uśmiechnął po fakcie ;>

  • E2K

    Ja ostatnio CHYBa stracilem przez burze zintegrowana karte sieciowa … Niby komp podpiety przez Router i ten o dziwo chodzi ale sieciowka padla na amen …

  • http://lajfmajster.pl/author/kira kira

    Ja też myślę, że poczekać na burzę…
    Ewentualnie można też wydrukować trochę materiałów dotyczących tematu i dać do poczytania (a jeszcze lepiej w książce to pokazać) – tyle, że to zależy od ogólnego poziomu wiedzy na temat elektroniki jako takiej…

  • tomek

    ba! nie wnikając w detale, ale jak uderzy blisko i ‘odpowiednio’ to ‘prąd’ indukuje się wszędzie – w instalacji elektrycznej, niepodłączonym do niczego przedłużaczu a nawet przydużym pechu jakies wartości będą się indukowały na ścieżkach drukowanych. Na burze najlepiej wszystko odłączyć i mieć spokój. Swego czasu zapomniało mi się o jednym kabelku w piwnicy i potrzebny był nowy switch. Gdybym kabla sieciowego nie odpiął od kompa to kto wie czy by to przetrzymał.

    można naocznie sprawdzić że się coś podwędziło http://img6.imageshack.us/img6/3559/bzzzz.jpg

  • Thomas Angel

    Ja na szczęście nie miałem jeszcze nieprzyjemności burzowych… Jeśli wyładowania były bardzo blisko, to zawsze wyłączałem. Jak umiarkowanie daleko, to pracowałem nadal i nic mi się do tej pory nie spaliło (no, a przynajmniej nie z powodu burzy ^^ ). UPS to duży wydatek, jeśli chce się mieć dobre urządzenie, a i tak moim zdaniem nie spełnia to oczekiwań. Z kolei listwy z filtrem są dobre na co dzień, jeśli w sieci występują jakieś chwilowe skoki napięcia :)
    Czytając komentarze zauważam, że ważny jest rozsądek. Ludzie zazwyczaj do pierwszej spalonej elektroniki są chojrakami, „bo co mi burza w domu może zrobić”, później się to zmienia. Artykuł dobry, ale trochę zabrakło mi informacji na temat burzy samej w sobie i tego w jaki sposób są dokonywane uszkodzenia :)

  • adwil

    Zacofane społeczeństwo jak widzę…

    Wystarczy kupić listwę przeciwprzepięciową za 70zł (Acar P7) w porządnym sklepie, a nie jakieś tanie gówno od ruskich z bazaru. W mój dom pioruny trafiają bardzo często, stoi na praktycznie gołym polu, bez przerwy wyskakuje bezpiecznik w listwie, ale nic co jest pod takie listwy nigdy mi się nie spaliło. Po za tym wystarczy, że wyłączycie korki w domu, a nie jak idioci biegacie i odłączacie wszystko z gniazdek. Ludzie myślcie trochę i poczytajcie o tym jak działają bezpieczniki, szczególnie te porządne, które same działają jak listwy przeciwprzepięciowe…

  • adwil

    Który w Twoim przypadku jest mocno taki sobie (poziom wiedzy na temat elektroniki jako takiej)…

    Po 1 masz korki, które stanowią pierwszy poziom zabezpieczenia przed przepięciami
    Po 2 listwa przeciwprzepięciowa to drugi poziom zabezpieczeń
    Po 3 Każdy UPS ma wbudowane zabezpieczenia przeciwprzepięciowe
    Po 4 Każdy nowy zasilacz komputerowy ma wbudowane zabezpieczenie przeciwprzepięciowe

    To wszystko razem sprawia, że tak podłączony sprzęt nie ma szans na spalenie. No chyba, że mieszkacie w starej kamienicy, listwa jest za 10zł od ruskich, a Twój komputer ma ponad 4 lata…

  • genius88

    Co innego gdy antena zbiorcza lub „talez” zbiera pole magnetyczne. :-/

  • genius88

    elektromagnetyczne*

  • Pacierz

    W poprzedniej firmie piorun uderzył w linię telefoniczną rozciągniętą na ścianie budynku. Do wymiany płyty główne 3 komputerów i dużo innej małej elektroniki.

  • Anonim

    A w mojej poprzedniej jak się podłączyło drugi czajnik to wywalało korki taka była instalacja elektryczna. Strach pomyśleć co by się stało gdyby walnął piorun…

  • R

    A w mojej poprzedniej firmie jak się podłączyło drugi czajnik to wywalało korki taka była instalacja elektryczna. Strach pomyśleć co by się stało gdyby walnął piorun…

  • Robert

    Zaś twój poziom wiedzy na tematy przepięciowe jest także „mocno taki sobie”. Wszystkie twoje punkty możesz sobie o kant d*** rozbić w przypadku wyindukowania się napięcia z bliskiego uderzenia pioruna. I nie pomoże ci mieszkanie w nowym apartamentowcu i wypasiona listwa za niesamowite pieniądze.

  • Robert

    Żadna listwa nie jest odpowiednim zabezpieczeniem. Choć oczywiście lepsze to niż nic. Tak jak było powiedziane: gniazda i kable z urządzeń OFF. Nie bezpieczniki – KABLE, bo to w nich może wyidukować się napięcia z pobliskiego wyładowania. To że ktoś nic nie wypina i nic mu się do tej pory nie stało, to tylko kwestia przypadku.

    A w te trafienia bez przerwy w twój dom adwil, wybacz, ale nie chce mi się wierzyć.

  • Robert

    Ja sram na takie konometrze…, co będzie jak piorun uderzy w linię energetyczną? Też piorunochron ci pomoże :-O

  • Robert

    Nic dziwnego. Dwa czajniki to ~18A, czyli bez problemu wywala zabezpieczanie 16A, które to bardzo często montowane jest na liniach gniazdek.

  • adwil

    Gdybyś miał domek po środku pola, a do najbliższego lasu miał dobrze ponad 2km też byś dostawał ciągle piorunami. Ciągle – prawie za każdym razem jak jest burza z piorunami. Co u mnie akurat zdarza się góra 4-5 razy rocznie.

  • adwil

    Ciekaw jestem gdzie „wyindukuje” Ci się prąd stwarzający jakiekolwiek zagrożenie dla jakiegokolwiek NOWEGO sprzętu elektronicznego? Najczęściej w instalacji elektrycznej – tutaj się zgodzę, ale mając powyższe zabezpieczenia nie ma szans, żeby wywołał jakiekolwiek zniszczenia.

  • adwil

    @Robert
    Ciekaw jestem gdzie „wyindukuje” Ci się prąd stwarzający jakiekolwiek zagrożenie dla jakiegokolwiek NOWEGO sprzętu elektronicznego? Najczęściej w instalacji elektrycznej – tutaj się zgodzę, ale mając powyższe zabezpieczenia nie ma szans, żeby wywołał jakiekolwiek zniszczenia. Gdyby taki prąd indukował się w każdym kawałku przewodzącego metalu to nawet odłączenie wszystkiego od prądu by Ci nie pomogło.

  • Robert

    I dokładnie tak jest. W każdym kawałku przewodnika bez względu na to czy sprzęt nowy czy stary. Im jest on dłuższy (kable) tym gorzej. Nie można się przed tym uchronić w 100%, ale trzeba też mieć pecha żeby czegoś takiego doświadczyć.

  • mV

    Tak Sobie czytam Wypowiedzi niektórych osób i dochodzę do wniosku, ze nie bardzo mają One poczucie wielkości napięcia (pomijam tu natężenie) prądu który płynie w przewodzie po uderzeniu piorunem. ŻADNE BEZPIECZNIKI, tyrystory, warystory nie zapewniają maksymalnej ochrony. nawet te gazowe, w których opór momentalnie rośnie gdy pojawia się wielkie napięcie. i to że ktoś mówi, z mu bezpiecznik wywali i ok, to chyba nigdy na oczy nie widział łuku elektrycznego…
    który sobie tylko „przeskoczy” przez styki bezpiecznika i szczerze mówiąc leje na to, czy tam jest bezpiecznik, czy go tam nie ma :D, a przy dobrych wiatrach, to i przez cały układ listwy zasilającej wprost do sprzętu…

    także. odłączyć lepiej :)

  • http://blog.totallyrad.pl rad

    dobrze gada, polać mu ;)

  • http://www.google.pl Paweł

    Witam czytelników lajfmaster.pl .
    @mV & @rad:
    Jejku… głupoty które tutaj przeczytałem nie mieszczą mi się po prostu w głowie. Zabezpieczenie gazowe jest w 100% wystarczające na wyładowania atmosferyczne, dokładnie w takich celach zostało opracowane (między innymi) i doskonale spełnia swoją rolę.
    Co do wyindukowania się prądu w obwodzie gdy wyładowanie nastąpiło w bliskiej odległości, taka sytuacja jest możliwa wyłącznie w urządzeniach które posiadając jakiegokolwiek rodzaju wzmacniacz sygnału antenowego, anteny telewizyjne, radio odbiorniki, telefony komórkowe. Dodatkowo aby wyindukowała się ilość energii która jest w stanie uszkodzić dany obwód wyładowanie musi nastąpić naprawdę blisko. Z własnego, życiowego przykładu powiem iż uderzenie pioruna w słup ogrodzeniowy bramy wjazdowej spowodował jedynie głośne ‘stuknięcie’ w głośnikach podczas pracy wzmacniacz elektronicznego na MOSFETach (który jak wiadomo jest dosyć czuły na skoki napięć ), natomiast zawias bramy został permamentnie ‘przyspawany’ do słupa :) Tyle w tym temacie, dziękuję bardzo. p.s-oczywiście 95% listew przeciwprzepięciowych, UPSów, bezpieczniki etc. etc. nie ejst odpornych na wyładowania atmosferyczne a to ze względu na poziom napięcia który przy uderzeniu w znajdującą się bardzo blisko linie elektryczną/telefoniczną może wynieść nawet kilka milionów Volt.

  • mV

    ech… pawełku,

    hm… spoko. bezpiecznik gazowy wystarcza. Jak pewnie wiesz, w miastach stosowane są nie tylko „gazówki”, ale budowane są kaskady. w celu zabezpieczenia. Idąc dalej Twoim rozumowaniem, piorunochrony (też zajebiste zabezpieczenie – w końcu klatka Farada’ya to jest coś :D ) jest na prawie każdym bloku, a przynajmniej powinno być, bo takie są wymagania norm PN- XX .
    Więc powiedz, dlaczego jak piorun „walnie”, to -zdarza się- uwaga słowo klucz „zdarza się”, że w całym pionie polecą kompy, TV i wszystko co do sieci podpięte?

    No ale idźmy dalej, jaką masz pewność, ze zabezpieczenie zostało zamontowane zarówno na odgromniku jaki i „przyłączu masy” – wiesz, prąd dokądś musi popłynąć… Co więcej. Czy te zabezpieczenia są sprawne i się nie zestarzały(tak.. to też je dotyka)
    Są to przypadki sporadyczne (pomijam tu „nie miasto” bo tam to już w ogóle, zapomniano jak groźne są swobodne elektrony).

    Do czego zmierzam. Jeśli są zabezpieczenia, to i tak nie zapewniają one 100% ochrony… I nikt nie powiedział, ż epiorun musi sieknąć w druty zasilające, co jak odgromniki są nie kompletne, albo jakiś „Pan stasio” odłączył je od ziemi?
    wtedy piorun pójdzie po nim (nawet do ziemi) ale jeśli równolegle położone są kable do ów odgromnika, indukcja zadziała… i to jak!!
    i w sieci LAN nie ma żadnych wzmacniaczy (zakładam, ze sieć stoi na HUB’ie), a kompy się popalą…

    /p.s. na prawdę uważasz, ze dla łuku elektrycznego bezpiecznik standardowy, taki beczkowy, szklany, z metalowymi końcówkami, jest JAKĄKOLWIEK przeszkodą? :D

    //P.s. może i moja wiedza jest skromna… ale „że głupoty nie mieszczą Ci się w głowie”… to chyba przesada :)

  • noo

    adwil jakby twój dom oberwał piorunem to by sie zjarał. Pewnie piorun trafia w piorunochron, a to nie to samo co oberwanie w dom. ponad 10000*C (nie pamietam dokladnie ile) a ty myslisz ze dom by wytrzymał?

  • Krzysztof

    Co wy za bzdury piszecie …
    Czy ktoś z was ma jakiekolwiek pojęcie o indukcji elektromagnetycznej ?
    Zapamiętajcie sobie, że indukcja elektromagnetyczna powstaje w momencie zadziałania pola magnetycznego ( lub elektromagnetycznego ) na przewodnik. Elektrony w przewodniku pobudzone przez silne pole przemieszczają się a co niektórym powinno być wiadome, że poruszający się elektron to prąd. Bliskie wyładowanie atmosferyczne tzw piorun to wielki generator pola elektromagnetycznego, wystarczy odpowiednia odległość od waszego komputera aby zamordować np dysk twardy, który korzysta z zapisu magnetycznego. Inne efekty uboczne to opisane wyżej przepięcia ale pamiętajcie, że napięcie ‘pioruna’ to kilkadziesiąt tysięcy volt, żadna listwa ( nawet ta za 70 PLN ), żaden ups czy zasilacz komputera tego nie wytrzyma ponieważ pomimo zadziałania bezpiecznika to przy takim napięciu przeskoki prądu przez zjonizowane powietrze usmażą wszystko.
    Zapraszam do lektury poświęconej tematowi.

  • adwil

    @noo
    Po prostu geniusz, gdyby piorun trafiał mi za każdym razem w dom to musiałbym go już odbudować kilka razy. Pomyśl zanim coś napiszesz….

  • adwil

    Powietrze jonizuje się jedynie w bliskiej odległości od pioruna, więc to co piszesz jest bzdurą…

  • Krzysztof

    @adwil
    Myślisz strasznie wąsko, czy wiesz jakie jest napięcie podczas przepięcia spowodowanego uderzeniem pioruna w bliskiej okolicy? To może być kilka tysięcy V a więc napięcie wystarczające do zjonizowania powietrza. Jest więc możliwość przeskoku iskry omijającej bezpiecznik i poczęstowanie elektroniki nadprogramowymi kV. Myślałem, że to będzie oczywiste i nie chciało mi się rozpisywać, niestety, jednak musiałem.

  • Krzysztof

    W pracy miałem podobny przypadek, mianowicie jedna listwa, dwa UPS’y, dwa komputery, dwa monitory i inne. Listwa podczas burzy była wyłączona ( noc ), bezpieczniki sprawne i na drugi dzień okazało się, że usmażył się jeden UPS i jeden monitor nic innego. Drukarki, drukarka fiskalna, router i inne urządzenia nie doznały uszczerbku. UPS poszedł na śmieci ale monitor udało się naprawić na gwarancji, w opisie naprawy brzmiało „wymiana płyty głównej”.

  • TheMon

    Ludzie nie wyłączają urządzeń z sieci do czasu gdy im piorun spali jedną kilka lub wszystkie urządzenia w domu. Wtedy już nie kozaczą.
    Powodzenia

  • R

    „TheMon” jeśli ciągle będziesz wyjmował wtyczki to w końcu uszkodzisz gniazdko. Jeśli chcesz odłączać zasilanie to kup listwę z wyłącznikiem:))

  • http://blog.totallyrad.pl rad

    @R: Odległość między stykami przełącznika to kilka milimetrów. Naprawdę sądzisz, że dla „łuku elektrycznego od nieba do ziemi” to jakaś przeszkoda?

  • bump

    Ja zawsze używam netbooka w burzowe dni nawet jakby spaliło mi router to piorun raczej nie przeleci przez wifi :)