Co robić, kiedy zaskoczy nas burza?

Letnie miesiące to nie tylko czas upałów. To także przechodzące co jakiś czas, często ulewne i silne, burze. Najlepiej oczywiście, jeśli zastaną nas gdy jesteśmy w domu – wtedy trzeba je po prostu przeczekać.

Co jednak robić, jeżeli burza zaskoczy nas nad wodą czy w trakcie podróży?

Kiedy jesteśmy w domu…

Jeżeli akurat mamy przerwę w urlopowych wyjazdach i siedzimy we własnym domu, problem z burzą nie jest szczególnie uciążliwy. Kilka rzeczy jednak powinniśmy zrobić:

  • pozamykać drzwi i okna
  • wyłączyć z gniazdek urządzenia elektryczne
  • odłączyć kable antenowe oraz przewód od Internetu
  • jeśli mieszkamy w domku i mamy zwierzęta – zabrać je do domu (zwierzęta hodowlane należy zamknąć w
  • odpowiednich pomieszczeniach)
  • jeśli akurat siedzimy w wannie czy pod prysznicem, jak najszybciej skończyć kąpiel

Uważajmy też, aby:

  • nie siedzieć w oknie, zwłaszcza otwartym
  • trzymać się z daleka od działających urządzeń elektrycznych
  • nie gadać przez telefon stacjonarny
  • nie dotykać kaloryferów i kranów

Dobrze jest też mieć od razu pod ręką latarkę z naładowaną baterią – jeśli burza uszkodzi linie wysokiego napięcia, nie będziemy po ciemku i po omacku, klnąc pod nosem, szukać świeczek i zapałek.

Kiedy jesteśmy nad wodą lub poza miastem…

Tutaj sprawa jest nieco trudniejsza. Jeżeli akurat jesteśmy nad jeziorem czy morzem i nagle zaczyna padać i grzmieć, odruchowo mamy ochotę schować się przed deszczem pod pobliskimi drzewami. Oczywiście – absolutnie nie należy tego robić!

Jak się więc zachować?

  • nie biegamy, nie poruszamy się szybko
  • nie spacerujemy po plaży
  • natychmiast wychodzimy z wody
  • jeżeli jesteśmy na łodzi – płyniemy do brzegu i wychodzimy na ląd
  • wyłączamy telefon komórkowy

Należy unikać przebywania na otwartym terenie – ale też nie chowamy się pod drzewami. Optymalnym rozwiązaniem są niewielkie zarośla bądź krzaki, które z jednej strony złagodzą deszcz, z drugiej nie są na tyle wysokie, żeby ściągnąć piorun.

Kiedy jesteśmy w górach…

Nie każdy lubi wypoczywać nad wodą, więc niektórych z nas burza może dopaść w górach. Co wtedy robimy?

  • schodzimy z grani czy wzniesień
  • schodzimy ok. 100 metrów poniżej grzbietu, na jego zawietrzną stronę (najmniejsze ryzyko uderzenia pioruna)
  • siadamy na karimacie albo plecaku (jeśli nie posiada on metalowych elementów) – izoluje nas to w pewnym
  • zakresie od ziemi, a więc i od rozchodzących się po niej ładunków elektrycznych
  • wyłączamy komórkę
  • plecak z metalowym stelażem kładziemy daleko (min. kilkanaście metrów) od siebie

Warto oczywiście zawsze realnie ocenić swoje szanse na dotarcie przed burzą do schroniska czy pensjonatu, w którym się zatrzymaliśmy. Jeśli zdążymy, to świetnie – większość problemów mamy z głowy.

Uwaga! Jeżeli w którymś momencie poczujesz, że elektryzują ci się włosy na głowie czy rękach – natychmiast, bezwzględnie, opuść zajmowane miejsce i poszukaj innego, oddalonego o co najmniej kilkanaście metrów. Nie jest rzecz jasna powiedziane, że piorun na pewno uderzy tam, gdzie byłeś – ale szansa na to jest na tyle duża, żeby nie ryzykować.

Kiedy jesteśmy w drodze…

Każdy intuicyjnie czuje, że duży, metalowy, szybko poruszający się po względnie płaskiej drodze pojazd – to nie jest najlepsze miejsce podczas burzy. Co więc zrobić, jeśli trafi nam się taka sytuacja?

  • jeżeli dopiero wyjechaliśmy z domu, to najlepiej jest do niego po prostu wrócić i przeczekać;
  • jeśli za moment mamy dotrzeć do celu, to dobrze jest oszacować czy zdążymy przed burzą – i jeśli tak, to do niego dojechać;
  • w pozostałych przypadkach zatrzymujemy się, uważając, żeby nie zaparkować pod drzewem, linią energetyczną czy innym wysokim obiektem;
  • zostajemy w samochodzie – jest to dość bezpieczne miejsce, jeśli nie będziemy wystawiać głowy przez okno czy szyberdach, ani dotykać metalowych części pojazdu.

Stosujemy rzecz jasna również pozostałe rady – wyłączamy komórkę, gasimy silnik i uzbrajamy się w pewną dozę cierpliwości. Burze jako takie nie są zwykle zbyt długie, a kiedy zostanie już sam deszcz, spokojnie możemy jechać dalej.

  • Jakub

    Jeżeli jesteśmy w domu szybciej minie burza niż powyłączamy wszystko z prądu ;-) Ja nigdy tak nie robię … po prostu żyję i nie przejmuje się pierdołami. Szkoda na to czasu ;]

  • eEE

    Taa, ten wpis trochę taki wymuszony. Kto będzie z jeziora wychodził podczas deszczu?

  • http://ardeum.pl/ Łukasz Sikora

    Jeśli mnie burza zaskoczy w domu to po wyłączeniu najważniejszych rzeczy robię sobie kawę i ją obserwuję. Takie małe skrzywienie ;)

  • http://lajfmajster.pl/author/kira kira

    Podczas deszczu jako takiego to się najfajniej w jeziorze siedzi :-)
    Ale podczas burzy to myślę, że każdy rozsądny człowiek wyjdzie z wody.

  • PIOT

    najlepiej na balkonie z aparatem na statywie i polowanko…

  • mhid

    Mocno naciągane porady, ale z drugiej strony – przezorny zawsze ubezpieczony ;) Tylko pewna nieścisłość z samochodem – nie od dziś wiadomo, że to jedno z bezpieczniejszych miejsc w trakcie burzy (Klatka Faradaya) ;)

  • aladijyn

    Lepiej dmuchać na zimne ^^, jeśli wam życie miłe..

  • http://kreatywny.blip.pl Leszek Kreatywny

    Ciekawe dlaczego należy wył. telefon? Albo inne urządzenia? Trzeba było uważać na fizyce to by takich głupot się nie pisało.
    Są to rzeczy wrecz niebezpieczne dla zdrowia wiec prosze zapytać sie specjalistów a nie samemu przepiswyć teksty niewiadomego pochodzenia.

  • olo

    W dosyć nowoczesnym domu nie trzeba już wyciągać wszystkich wtyczek – nowoczesne bezpieczniki są na tyle delikatne, że powinny ochronić przed burzą.
    A poza domem najlepiej uciekać do domu albo do samochodu – w nim jest bezpiecznie nawet jak trafi go piorun.

  • Ilverdheal

    1. Co takiego interesującego w tej kawie?
    2. Interpunkcja