Sabina Stodolak
Editor
| Jest z nami od: | 2008-10-02 |
|---|---|
| Liczba wpisów: | 394 |
| Liczba komentarzy: | 25 |
O sobie:
Z wykształcenia psycholog i o mały włos religioznawca, z zamiłowania infobroker i copywriter. Przez jakiś czas szczur korporacyjny, obecnie wyzwolony freelancer. Jestem cyniczna, złośliwa i ogólnie nieprzyjemna w kontakcie.
- Strona 1/1:









![Bajki Polskie [giveaway]](http://s1.blomedia.pl/applemania.pl/t/135x84/2012/05/kaczka-dziwaczka-ipad-d-43080-194x168.png.jpg)
![Jak wydajny jest Asus PadFone? [wideo]](http://s2.blomedia.pl/komorkomania.pl/t/135x84/2012/02/Asus-Padfone-Photos-trend-HD-2-218x168.jpg)

Ale ty pytasz „gdzie” w kontekście gdzie znaleźć ogłoszenia? Czy też „gdzie” w sensie co masz robić w życiu? Jeśli ad 1 to masz minimum 31 serwisów z ogłoszeniami oraz powyższe metody. Jeśli ad 2, to to jest niestety pytanie egzystencjalne, na które musisz sobie odpowiedzieć sam. A co do bycia po technikum informatycznym. Pytanie teraz jest nie czy po czymś (i czym) jesteś, ale …co umiesz :) życzę powiedzenia
Możliwe – czasem robimy przedruki w ramach serwisów
Najpierw wyślij mu poleconym ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru wniosek o odszkodowanie. Poczekaj dwa tygodnie od momentu dostarczenia pisma – dopiero wtedy decyduj się na sąd. Są takie biura dochodzenia odszkodowania (ostatnio w tramwaju widziałam reklamę, i napisane tam było, że nie pobierają kosztów wstępnych. Może spróbuj takie biuro znaleźć u siebie w mieście? Co do opłat sądowych, to znalazłam informację, że „5 proc. wartości przedmiotu sporu. Jednak nie może być to mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100 tys. zł. ” Nie jestem pewna czy musisz mieć prawnika…na tym się już nie znam.Może mamy jakiegoś czytelnika,który wie?
Polecam się na przyszłość :) (Miało być 10 pomysłów, ale mój luby orzekł kategorycznie, że swojego mi nie sprzeda… dopiszę 10 już po Walentynkach – będzie na przyszły rok)
Dokładnie tak samo sobie pomyślałam po spędzeniu chwili na Memonicu. Zwłaszcza, że przy ReadItLater zauważyłam, że bywa tak, że zapiszę coś na szybko a potem wracam i zastanawiam się o co tez mogło mi chodzić tydzień temu, kiedy zapisałam sobie tą stronę. W Memonicu możesz od razy przy danym temacie zrobić notatkę słowną opisującą po co ci te dane
A czego Ty się czepiasz – przecież źródło jest podane…nie trzeba dwa razy powtarzać :)
Zakładam, że moi czytelnicy to jednostki inteligentne, więc dostrzegą literówkę i mimo tego nie przeszkodzi im ona w zrozumieniu banalnego zdania. Poza tym, Jarek już zwrócił uwagę na błąd i wyjaśnił co też powinno się było znajdować zamiast $ :) Dzięki za uważność obojgu – już poprawione
Mateusz – a czy ty chociaż porównałeś oba teksty? czy oskarżasz mnie o kradzież tylko dlatego, że oba posty tyczą się tego samego? Rzeczywiście zapomniałam (zawsze podajemy, nawet jeśli jest inspiracją) źródła tekstu, bo rzeczywiście czytałam tekst na produktivity, ale zaznaczam, ze tekst nie jest skopiowany.Proponuję na drugi raz dobrze się wczytać w oba (a pieniactwo -mimo iż to narodowa przywara – można leczyć :)
Marku, to czekamy na info jak zaczniesz rzucanie :) Bo jak na razie widzę, że na razie się przymierzasz. Tak czy siak, trzymam kciuki :)
A czytać umie? „zanieczyszczonym etanolem” a nie zanieczyszczone etanolem
Co do ilości to musisz sobie sam spróbować, każdy lubi inaczej. Ja do filtra daję dwie łyżki i daje radę. Moc kawy, to nie tylko jej ilość, ale też rodzaj – więcej robusty (taki gorszy gatunek kawy) to więcej kofeiny – więcej arabiki, to jej mniej. Nie wiem jaki skład ma Exclusive – myślę że z 40-60% robusty bo 100% arabiki i tak nie ma, a 80% mieszanki są z reguły droższe. Tak czy siak, przy każdym rodzaju kawy, trzeba próbować. A jeśli pijesz dużo kawy, rzeczywiście radzę zainwestować w ekspres (ja mam Bosch TCA 4101 Barino i działa bardzo dobrze od półtorej roku przy dwóch – sześciu kawach dziennie. Jakieś 300 zł z groszami kosztuje – ale w podobnej cenie i inne znaleźć się da )
To jeszcze ja :) Coś nei mogę znaleźć takiego zaparzacza na sieci w tej chwili, ale ostatnio widziałam taki na polu namiotowym u grupy holendrów – przypuszczam że w naszych sklepach sportowych też się znajdzie . Na pocieszenie powiem, ze taka jaką pijesz i tak zdrowsza (a raczej mniej szkodliwa) niż niklowana kawa rozpuszczalna
Oki – jeśli ją po prostu zalewasz, to na pewno ją przepalasz :( Przepalenie powstaje wtedy, kiedy zbyt długo działamy na kawę gorącą wodą. Jeśli pijesz zalewaję, to na pewno przepalasz, bo fusy w niej mokną i mokną- to dlatego taka kawa zawsze, niezależnie jaką kupisz, będzie kwaśna. Dodatkowo z takiej kawy wydzielają się toksyny, które źle na organizm działają. Aby nie inwestować zbyt dużo, proponuję kupić taki plastikowy filtr zakładany na kubeczek – wkłada się do niego papierowy, do tego kawę i zalewasz wodą – koło 90stopni, czyli właśnie mniej wiecej taka jak u Ciebie. Potem filtr papierowy z fusami wywalasz, a w kubku masz kawę bez fusów i mniej kwaśną i przede wszystkim zdrowszą.
Jak najbardziej rozumiem trudność z podaniem dokładnej ceny – mogłam napisać to w tekscie że generalnie taka funkcjonalność nie jest możliwa do włączenia. W każdym razie, proszę rozwijać funkcjonalność. Ja kupuję sporo książek – mi się przyda :)
Tego ci nie powiem, ale sporo ludzi w KRK ma najniższą krajową. Powiem tak – moi znajomi za barem zarabiają piwo na godzinę (a niektórzy nawet mniej)
Spróbuj takiego elektrycznego urządzenia przeciwko komarom. Ja mam firmy CATCH. To są takie małe plytki, które umieszcza się w urządzeniu wkładanym do kontaktu. Urządzenie emituje jakieś szkodliwości, które zabijają komary dość szybko – robią tak pac, pac na ziemię :) Na pewno to zdrowe dla nas nie jest, ale nie wyczuwam żadnego zapachu i żadnych efektów nie ma na razie. Gdyby było na maksa szkodliwe pewnie by nie dopuścili do sprzedaży. To urządzenie działa skutecznie nawet jak masz otwarte okno. Ja włączam na noc i nie gryzą. Kosztuje to jakieś grosze. Swoje kupiłam chyba w Rossmanie
Dobre – ale w Polskich warunkach przydałby się jeszcze punt 0 – uświadom sobie, że pracownik kosztuje! I jeśli oszczędzasz na pracowniku to hamujesz swoją firmę w rozwoju. (nie mówię o tym, żeby przepłacać, ale o tym aby płacić adekwatnie). Niestety, spora część pracodawców chce mule za 1 zł :) Takie rzeczy to tylko w Erze (dlatego tam taka rotacja:)
U mnie działało bez problemowo jak testowałam serwis, bez proxy…a rzeczywiście jest problem. Czyżby zbyt duże zainteresowanie europejczyków?
Malek – Twój sposób brzmi jak tortura, ale domyślam się że jest skuteczny.
Hehe – dlatego dopisałam że cytuję badanie, żeby nie było iż wzgardzam męskim rodem i Was nie doceniam, bynajmniej tak nie jest. Od poduszeczek stronię nawet dla kobiet :)a o tym używaniu muszę pomyśleć. Taka mi się przypomniała anegdota, jak kiedyś moja znajoma z miną cierpiętnicy myśląc o pomyśle na prezent dla swojego ówczesnego lubego mówi tak ” Boże, żeby on miał chociaż jakieś zainteresowania, niechby majsterkował, samoloty sklejał, a nie tylko ludzi kroił” – jak nietrudno się domyśleć, facet studiował medycynę.
heh – dzięki za uwagę – już poprawiłam więc litry zniknęły. A zadanie ciekawe – niezwykle kreatywne :)
Prościej…ale nie każdy sobie z tym poradzi. Mój były szef jeszcze dałby radę z tą aplikacją (gdyby umiał podmienić zakładkę) ale gdybym mu powiedziała to co napisałeś, dostałabym pewnie karne nadgodziny :) Poza tym uznałam że to zabawny dodatek
Widzę, że uważnie czytaliście książkę. Faktycznie kawałek a nie kilogram. (Swoją drogą spróbujcie kupić teraz kawałek czegokolwiek – bez dokładnego określenia wielkości tego kawałka, nie da się…:) Dzięki za refleks. Zmieniam w tekście, tytuł pozostawiając
Dzięki za zwrócenie uwagi, choć niestety nie 10 GB, zgubiłam „0″ – 100MB jest dostępne za free
heh…spotkałam kiedyś dziewczynę, która wieczorem malowała się na rano. Nieco to było obrzydliwe, ale jaka oszczędność czasu :)są też tacy, którzy oszczędzają rano na myciu. (wystarczy wejść do któregokolwiek z tramwajów rano, aby się przekonać, że to dość powszechna metoda na przedłużenie snu)