5 głównych powodów niewyspania

Mówiliśmy już trochę o tym, co można zrobić, żeby porządnie się wysypiać. Poruszyliśmy kwestię wpływu braku odpowiedniej ilości i jakości snu – na inne aspekty naszego życia. Dzisiaj natomiast wytkniemy sobie pięć podstawowych błędów, które prowadzą do naszego niewysypiania się…
Popełniasz któreś z nich? Cóż, świadomość błędów to pierwszy krok do ich eliminacji. Przypatrz się dobrze swoim zwyczajom.
Błąd 1: Nieregularna ilość snu.
Dość często myślimy sobie tak: w ciągu tygodnia muszę wstawać wcześnie do pracy, ale za to w weekend sobie to porządnie odeśpię! Niestety, nasze ciało lubi rutynę i częsta zmiana godzin snu sprawia, że mamy problem z zaśnięciem albo czujemy się senni znacznie wcześniej, niż byśmy chcieli.
Rozwiązanie: ustalić sobie stałą godzinę położenia się do łóżka oraz pobudki. Oczywiście, odstępstwo powiedzmy godzinkę do dwóch też nie będzie jakimś większym problemem – ale na pewno nie powinniśmy robić przeskoku czasu zasypiania z 22.00 na 2.00 czy pobudki z 7.00 na 11.00.
Błąd 2: Popołudniowe drzemki.
Kiedy jesteśmy niewyspani, pokusa “zdrzemnięcia się na pół godzinki” jest bardzo duża. Jeżeli będzie to rzeczywiście pół godzinki i to przed godziną 16.00 – to wszystko w porządku. Zwykle jednak zasypiamy na dłużej, przez co wieczorem przewracamy się tylko z boku na bok.
Rozwiązanie: półgodzinna drzemka po obiedzie może się nawet okazać korzystna dla naszego zdrowia. Należy się jednak pilnować, żeby nie zasypiać pod wieczór – i na dłużej, niż te przysłowiowe “pół godzinki”.
Błąd 3: Słodkie przekąski przed snem.
Lubicie sobie wieczorem wpałaszować kilka ciastek? Albo chociaż kanapkę? Nie bez powodu dietetycy radzą pilnować przerwy między ostatnim w ciągu dnia posiłkiem, a położeniem się spać. W czasie snu organizm ma się regenerować i odpoczywać, a nie zajmować trawieniem pokarmu.
Rozwiązanie: nie podjadać przed snem. Zamiast tego można napić się herbaty, ewentualnie zjeść coś lekkiego – ale nie tuż przed pójściem do łóżka.
Błąd 4: Zasypianie przy włączonym telewizorze.
Myślisz, że jak śpisz, to TV ci nie przeszkadza? Jesteś w błędzie. Po dalekich przodkach została nam śladowa umiejętność “obserwowania” otoczenia nawet podczas snu. Dziko żyjące zwierzęta mają dzięki temu większą szansę, że nic ich przez noc nie upoluje. Dla nas jednak oznacza to, że kiedy telewizor jest włączony – nasz sen jest płytki, a jakaś część mózgu zamiast odpoczywać, bacznie śledzi dochodzące do niego odgłosy.
Rozwiązanie: wyłącz telewizor przed snem. Optymalnie zaś byłoby, gdyby w ogóle nie było odbiornika TV w pomieszczeniu, w którym śpisz.
Błąd 5: Maskowanie problemów ze snem alkoholem i pigułkami nasennymi.
Złe nawyki związane z nocnym wypoczynkiem mogą doprowadzić do tego, że szukamy pomocy medykamentów lub alkoholu. Pierwsze prowadzą zwykle do uzależnienia, nie możemy już zasnąć bez tabletki. Drugie natomiast sprawia, że choć zasypiamy – nad ranem zaczyna nas męczyć przerywany i płytki sen. Tworzy się w ten sposób błędne koło prowadzące do jeszcze większego niewyspania.
Rozwiązanie: zanim sięgniesz po tabletki, czy w gorszej wersji po alkohol – postaraj się zmienić swoje nawyki. Jeśli zaburzenia snu nie są wynikiem choroby, już po kilku – kilkunastu dniach odczujesz zdecydowaną poprawę.

na głodno nie zasnę. Najlepiej mi sie spi i wysypia zaraz po jedzeniu. Moze przyzwyczajenie ? nie wiem, ale nie mam zamiaru tego zmieniac.
Nie zgadzam się z zabranianiem jedzenia przed snem. Ja często jem coś niewielkiego ze sporą ilością białka. Po siłowni/ciężkiej fizycznie pracy organizm musi się zregenerować, do czego potrzebuje białka. Śpię normalnie, nic mnie nie boli. Taka długa głodówka (19.00-6.00) jest niewskazana dla organizmu.11-godzinna głodówka, moim zdaniem, jest zła dla organizmu. Spowalnia się przemiana materii, a organizm w trakcie nocnej regeneracji musi spalać własne białka. Wole zjeść mniej w ciągu dnia.
zgadzam sie z waldkiem, organizm potrzebuje “pokarmu”, nie w dużych ilościach, jednakże musi się odżywiać.
Jest oczywiście różnica między wrąbaniem golonki, a przekąszeniem jakiejś lekkiej kanapki. Natomiast na odżywianie się jest przecież cały dzień, i szczerze mówiąc nie rozumiem, czemu akurat na noc należałoby uzupełniać zapasy? Trawienie jest wtedy najmniej efektywne a wykorzystanie składników minimalne. Świetny sposób żeby utyć.
A nie powinieneś przypadkiem jeść białka po treningu a nie przed snem? :) ale co do jakiejś lekkiej przegryzki to się zgodzę. Lepiej wrzucić jakiś drobiazg i zająć żołądek niż wstać godzinę później i zjeść michę chipsów.
a ja w związku z moją dziwną pracą śpię codziennie inaczej i różną długość. i jestem wyspany :] pn- 5h, wtorek nie śpie, sroda nad ranem 4h, sroda wieczorem 3h, czwartek, 5, piatek nie śpie, sobota nad ranem 4h, sobota wieczorem- 6h, niedziela ok 6h.
Reakcja organizmu zależy od wielu różnych czynników. Osoby młode, zdrowe, w dobrej kondycji, prawidłowo się odżywiające – mogą sobie pozwolić na więcej. Zresztą, chyba każdy w wieku lat 17-25 zarywa regularnie nocki, imprezuje do rana – i jakoś żyje ;-) Ale nie jest powiedziane, że potem nie będzie z tym problemu.
Z alkoholem jest jeszcze jeden problem, o którym nie wspomniałaś. Pijani wypoczywamy mniej efektywnie, 8h snu po upojnej nocy, daje nam może 4h faktycznego odpoczynku. Wielokrotnie się przekonałem, że nawet długi sen po pijaństwie (w końcu nie mam jeszcze 25 lat i mi wolno ;) ) i tak pozostawia uczucie rozbicia, nawet jeśli skutecznie zabezpieczyłem się przed kacem.
“w końcu nie mam jeszcze 25 lat i mi wolno ” – to po 25 roku życia nie wolno?
nie.