Koniec z nietrafionymi prezentami

Kira pisała ostatnio o tym, jak łatwo jest pójść po najniższej linii oporu i nabyć prezent który będzie stereotypowo sztampowy i nie ucieszy obdarowywanego. Wszyscy zresztą znamy ból sytuacji kiedy musimy biegać po sklepach na dzień przez urodzinami znajomego aby kupić mu jakiś prezent, jak i w sytuacji kiedy jako solenizanci odpakowujemy kolejny nietrafiony prezent.

Najprościej byłoby oczywiście zrobić (lub mieć jeśli to my kupujemy) listę prezentów z których goście mogliby wybierać rzeczy dla nas. Niestety stworzenie listy w excelu i wysłanie jej do gości, potraktowane zostałoby jako nietakt – tworzenie list prezentów możliwe jest w naszej kulturze jedynie w sytuacji ślubu. Chyba że…wykorzystamy serwis mojprezent.pl

Serwis mojprezent.pl pozwala po zarejestrowaniu (uwaga na politykę prywatności) stworzyć listę prezentów które chcielibyśmy otrzymać. Nasi goście mogą wchodzić na listę a nawet odznaczać te prezenty, które chcą zakupić (aby nie było dubli).

Dla zachowania ?poprawności politycznej” o stworzenie takiej listy można poprosić przyjaciela, który roześle znajomym dostęp do listy – w ten sposób unikamy podejrzenia o to że jesteśmy na prezenty dożarci, przyjaciel który wpadł na genialny pomysł zrobienia listy okazuje się dla gości zbawieniem od kłopotliwego szukania pomysłu, a my mamy pewność że dostaniemy prezenty przynajmniej zbliżone do naszych oczekiwań. (a przynajmniej małe będziemy mieć szanse na otrzymanie płyty Britnej czy innej Christiny, jeśli jako prezent wskażemy rock progresywny i zażyczymy sobie dyskografii Dream Theatre.

Kategoria posta: Życie

Tagi: Czas, okazje, prezenty, przyjaciele, Życie

  • Orlin
  • Marta

    ‘po najniższej linii oporu’ – powinno byc ‘po linii najmniejszego oporu’, linia nie moze byc nizsza lub wyzsza ;]