Jak zwiększyć prawdopodobieństwo realizacji postanowienia
Do Nowego Roku- ulubionego czasu kiedy tworzymy nowe postanowienia które-tym-razem-mają-na-pewno-się-udać jeszcze sporo czasu, ale już warto zastanowić się nad tym, jak w tych postanowieniach, które za dwa miesiące poczynimy, wytrwać. Z ciekawym pomysłem, który rzeczywiście może zadziałać na sporą liczbę osób, spotkałam się ostatnio w Psychology Today. Może i wam się przyda.
Otóż chodzi o to, aby postanawiając sobie coś nowego, poinformować o tym maksymalnie dużo osób. Przykładowo, rzucamy palenie- mówimy więc o tym wszystkim dookoła – kolegom, rodzinie, sąsiadom, ekspedientce w zaprzyjaźnionym sklepie itd. W efekcie, tworzymy wokół naszego postanowienia społeczne oczekiwanie. Ci wszyscy ludzie, którym powiedzieliśmy, że rzucamy palenie, będą oczekiwać, że tak właśnie się stanie. W efekcie, kiedy będziemy się z nimi spotykać, raz na czas rzucą pytaniem „i jak tam Twoje niepalenie”. Jako że jesteśmy istotami społecznymi, które lubią być lubiane, szanowane i poważnie traktowane, będziemy bardziej skłonni do utrzymania naszego postanowienia po to, aby nie wypaść kiepsko w oczach naszych znajomych i rodziny i wszystkich którym powiedzieliśmy, że już niedługo, będziemy wolni od nałogu.
Dla niektórych osób, wizja tego, że inni ludzie będą kiwać głową z politowaniem nad tym, że się „nie udało” albo też tego, że zaczną w końcu wątpić w ich słowa jest na tyle silną presją, że będzie w stanie utrzymać postanowienie. Nie wiem jak Wam, ale mnie bywa głupio, kiedy ktoś mówi mi – „no, a przecież miałaś już nie ….(tu wstawić coś czego nie udało się zrealizować)”. Do „głupio” dla niektórych może być wystarczającym motywatorem.

Zawsze jak coś mówię znajomym przed rozpoczęciem wykonywania postanowienia to cały mój plan ZAWSZE magicznie zostanie pokrzyżowany przez najbardziej kuriozalne zdarzenia losowe. Zwracam na takie rzeczy uwagę już od 2-3 lat i zawsze to co przemilczę to wypali, a to co rozpowiem – szlag trafi.