List do ?Przyszłego Ja?. Sposób na odkrycie tego co naprawdę ważne?

list-do-siebieDziś trafiłam na ciekawy serwis (i w związku z tym post będzie nostalgiczno – filozoficzny). FutereMe.org to prosta aplikacja która pozwala napisać list do siebie samego, który zostanie nam dostarczony w przyszłości. Po co? Otóż możliwości wykorzystania takiej drobnej rzeczy jest niezwykle wiele – zwłaszcza w kontekście własnego rozwoju. Ale od początku.

Kiedyś, kilka lat temu, zdarzyło mi się (bodajże na warsztatach z Gestaltu) spotkać się z pomysłem pisania listów do samego siebie. Jako  że Internet nie był wtedy jeszcze aż tak powszechny, listy owe pisane były ręcznie i umieszczane w strategicznych miejscach. Przy okazji przeprowadzki taki list udało mi się odnaleźć. Choć data odczytania miała być późniejsza, nie wytrzymałam i… lekki szok. Jaki? Cóż – sami spróbujcie napisać list do siebie a się przekonacie- mailem jest bezpieczniej, na pewno nie zginie.

Co napisać w takim liście aby było rozwojowo?

  • własne marzenia, plany – zarówno te bliższe jak i dalsze, te które chcesz kiedyś zrealizować a które są dla Ciebie ważne. Po co? Bo jeśli za pięć lat otrzymasz listę swoich marzeń i okaże się, że nie zrealizowałeś większość z nich, może postanowisz zmienić swoje życie, lub dostrzeżesz to że żyjesz nieco inaczej niż chciałeś?
  • konkretne daty do kiedy chcesz : pojechać do Rio, kupić mieszkanie, mieć dziecko, założyć własną firmę…itd. Po co? Aby kiedyś może uświadomić sobie, że nie można wszystkiego odkładać na ?wieczne nigdy”.
  • własne wartości, czyli co jest dla Ciebie ważne na ?tu i teraz”. Po co? Abyś kiedyś mógł się przekonać czy jesteś wierny sobie, bądź dostrzec jak często skupiamy się na rzeczach, które zabierają nam energię a w szerszym kontekście nie są wcale istotne.

List do samego siebie, za kilka lat pomoże Ci być bliżej Twoich marzeń i planów. Przypomni co było dla Ciebie ważne, a może też uświadomić Ci Twoje błędne przekonania, lub nierealistyczne przekonania. A wszystko po to abyś za kilkanaście lat nie obudził się w łóżku i stwierdził z przykrością że wszystko to co Cię otacza – twój dom, Twoja praca a nawet Twoja żona – są jakieś ?nie takie” i ?nie Twoje”.

Jest też i wersja bardziej optymistyczna- może okazać się, że Twoja przyszłość przekroczy Twoje najśmielsze oczekiwania i plany – takich listów Wam życzę.

Kategoria posta: Czas, Życie

Tagi: przyszłość, rozwój osobisty, wartości

  • http://lajfmajster.pl/author/kira kira

    Kiedyś jako taki szczyl kompletny napisałam taki właśnie list ;) Pomysł nie był mój, zaczerpnęłam go bodajże z którejś z książek Lucy Maud Montgomery, chyba seria o Emilce (tak, czytałam to kiedyś, naprawdę świetne!).

    Znalazłam mając bodaj lat 25 czy 26, też jakoś przy przeprowadzce. I mam do tej pory. Jesusmaryśka, ale się można zdziwić co z człowieka przez te kilkanaście lat wyrosło…! Naprawdę, szczerze polecam ten eksperyment!

  • Sabina

    Właśnie – Emilka! Nie mogłam sobie przypomnieć skąd żeśmy ten pomysł na warsztatach wtedy wzięli. A „Emilkę” też czytałam jako dzieciak. Choć niestety romantyczne bohaterki Montgomery nie zbudowały we mnie romantycznej duszy…

  • ja

    a mozesz napisac co to za strategiczne miejsca? np ze gdzie?

  • Sabina

    W takich miejscach do których nie dokopie się Twoja matka/ młodszy brat / syn a list nie ulegnie zniszczeniu, a jednocześnie nie wyrzucisz go przez przypadek, czy całkowicie o nim nie zapomnisz. Prostej recepty Ci nie podam, bo to zależy od tego co masz/ lubisz robić itd. Ja bym taki list wepchnęła w książkę którą lubię i do której wracam.

  • http://www.facebook.com/people/Jan-Kazimierz/100003012655391 Jan Kazimierz

    Jest też polska stronka, gdzie można wysłąć maile do przyszłego ja :  http://e-wehikul.pl/k,f