3 sposoby na to, jak zostać zauważonym w pracy

Pracujesz ciężko. Nigdy nie wychodzisz przed czasem, a nawet robisz kilka nadgodzin w tygodniu. Jesteś miły i sympatyczny i nigdy się nie skarżysz. Wykonujesz swoje zadania obowiązkowo, ale znów ominął Cię awans, podwyżka a nawet świąteczna premia? Może nikt Cię w pracy nie zauważa?

Niestety w życiu biurowym bywa tak, że jedni są bardziej przebojowi, a inni nie. Ci pierwsi szybciej i częściej awansują i mają z reguły wyższe pensje. Nawet jednak jeśli jesteś osobą dość nieśmiałą, wycofaną i mało charyzmatyczną, możesz poprawić swoje notowania i sprawić, aby szef cię w końcu zauważył. Niestety, wykonywanie solidnie codziennych obowiązków, nie zawsze wystarczy. Co zatem możesz zrobić?

Postaw na rozwój

Każda organizacja chce, aby ich pracownicy się rozwijali i zdobywali nowe umiejętności. Oczywiście, nie zawsze są na to fundusze, nie zawsze też Pani z HR przyjdzie do Ciebie z propozycją szkolenia. Nie znaczy to jednak, że nie możesz ich szukać na własną rękę. Dowiedz się, czy w Twojej firmie jest budżet szkoleniowy ? jeśli tak, zapytaj szefa czy możesz z niego skorzystać. Pamiętaj, aby mieć już wcześniej przygotowaną odpowiedź na to, w czym chcesz się rozwijać. Jeśli budżetu nie ma, poszukaj wśród szkoleń refundowanych z Unii propozycji dla Ciebie. Szkoleń jest obecnie dużo, w przypadku refundowanych, pracodawca płaci zaledwie 20% szkolenia. Nawet jeśli Twój pracodawca nie ma na takie szkolenie funduszy, możesz mu zaproponować, że sam te 20% zapłacisz. to inwestycja, która Ci się zwróci w dwójnasób ? zarówno zdobędziesz nowe kompetencja, jak i Twój szefa zauważy, że ? w przeciwieństwie do Twoich kolegów ? dbasz o to, by firmie przynieść dodatkowe korzyści związane z poszerzeniem Twoich umiejętności.

Zgłoś się do szefa po informację zwrotną

Umów się z szefem na rozmowę w cztery oczy. Zapytaj go, jak ocenia Twoją pracę i co jego zdaniem powinieneś poprawić i o co bardziej zadbać. Nie tylko będziesz miał jasność tego, jak szef o Tobie myśli, ale również otrzymasz precyzyjne informacje (a przynajmniej powinieneś) dotyczące tego, nad czym powinieneś pracować. Dzięki takiej rozmowie też zyskujesz. Po pierwsze – szef widzi że ci zależy, po drugie, – zmuszasz go do tego, by przyjrzał się baczniej Twojej pracy (może go oświeci), po trzecie ? jeśli szef Ci powie, że jesteś super pracownikiem, możesz bez większych problemów dwa, trzy tygodnie po rozmowie pójść i poprosić o podwyżkę.

Popraw komunikację z kolegami z pracy

Ci, których się zauważa, to często Ci, którzy mają szeroką sieć kontaktów. Być może nie wychodzisz z kolegami na imprezy pracownicze, a może wykonujesz swoje obowiązki, ale nikomu z działu nie pomagasz? Dopóki będziesz przemykał chyłkiem, nikt nie dostrzeże Ciebie, ani Twojego potencjału. To, że nie jesteś duszą towarzystwa nie znaczy, że nie możesz być bardziej lubianym. Staraj się proponować współpracownikom swoją pomoc, obdarzaj ich pochlebstwami, rób dla nich coś miłego (np. zaproponuj przyniesienie kawy, kiedy sam idziesz do automatu) ? w ten sposób, zostaniesz zauważony przez kolegów, a zwrotnie przez szefa. Jeśli masz trudność z kontaktami ze współpracownikami, postaraj się wypracować sobie metodycznie nawyk kontaktowania się ze współpracownikami. Na przykład, możesz codziennie pod koniec pracy, zapisywać sobie co miłego lub pomocnego zrobiłeś dziś dla któregokolwiek współpracownika. Nie musisz od razu starać się wszystkim nadskakiwać ? to może zostać odebrane jako nieszczere. Zacznij stopniowo ? w poniedziałek – kawa dla Krzyśka, we wtorek ? komplement dla Zosi, w środę ? pomoc Kubie z papierami. Metoda długoterminowa, ale skuteczna. Pamiętaj o tym, by codziennie coś zrobić. Może to być nawet jeden, niewielki gest.

Kategoria posta: Praca

Tagi: Praca, rozwój osobisty

  • [nie ten]archie

    ja bez patrzenia wiem kto napisal ten artykul. good job :P

  • Marucins

    „jedni są bardziej przebojowi,” to pewnie o mnie mowa.

    Wychodzę z propozycjami innym, tylko że nie ma czegoś takiego jak wejście mi na głowę.
    Kontakt z ludźmi, jestem otwarty do wszystkich. W szczególności kobietki, z nimi mam najlepszy kontakt.
    Znam swoje możliwości i jasno je określam.
    Słucham innych co do nie mówią.

  • madseason

    (np. zaproponuj przyniesienie kawy, kiedy sam idziesz do automatu)
    chyba jaja sobie robisz HAHAHA, tak zostaje sie slugusem a nie awansuje
    jesli chodzi o punkt „Popraw komunikację z kolegami z pracy” to totalne BZDURY!!

    A co do informacji zwrotnej to w kazdej normalnej firmie sa cele do osiagniecia i conajmnie raz na pol roku rozmowa z szefem na temat rozwoju i celow do osiagniecia kolejnego etapu specjalizacji, oraz awansu

  • Sabina Stodolak

    Hehe – oki, w takim razie pracowałam w samych „nienormalnych firmach”. I sporo moich znajomych również

  • madseason

    piszac nienormalne firmy masz na mysli: male firmy okreslajace sie jako „dynamicznie rozwijajace sie z duzym potencjalem na rynku” (czytaj: nastawione na wyzysk, uwazajace ze nie ma osob niezastapionych) ? :) tez w takich pracowalem, poza zdobytym doswiadczeniem, na dluzsza mete to strata czasu :)

  • yyyy

    Przed „a” nie stawia się przecinka.

  • Sabina Stodolak

    Generalnie tak :) choć nie każda mała firma to wyzysk. Ale…pracowałam też w dużej firmie, która zatrudniała 5000 osób i informacje zwrotne nie byłyby bynajmniej powszechne- system ocen pracowniczych nie był wprowadzony i jedni szefowie dawali informacje inni nie (u mnie tak, bo to dział HR – tu informacja jest zawsze:) . Moim zdaniem też zależy jak taka informacja zwrotna wygląda. Jeśli jest to „masz do końca roku wykonać taki a taki plan sprzedażowy” to dla mnie to nie jest satysfakcjonująca rozmowa o moim rozwoju :) A niektóre firmy tak właśnie rozumieją informacje zwrotną