Portable – system i programy można nosić przy sobie

Ci z was, którym zdarza się choćby sporadycznie naprawiać lub diagnozować czyjeś komputery, wiedzą, że często wygodnie jest móc wystartować komputer z innego systemu i sprawdzić, czy problem również będzie występował.

Czasami jest też tak, że korzystamy z różnych komputerów, a przyzwyczajeni jesteśmy do swojego oprogramowania, którego nie możemy na każdym z nich zainstalować – np. w pracy, kafejce, u rodziny czy znajomych.

W obu sytuacjach niezastąpione są wersje portable popularnego oprogramowania.

System na pendrive

Podstawową sprawą jest rzecz jasna posiadanie dobrego pendrive’a – Łukasz podpowiadał niedawno jak należy go wybrać. Ze swojej strony dodam, że 4GB w zupełności nam wystarczy, żebyśmy mogli nosić przy sobie i system, i programy, i najpotrzebniejsze dane.

Jeśli chodzi o sam system, do wyboru jest wbrew pozorom kilka różnych możliwości. Z pendrive można wystartować np. Portable Windows XP czy nawet Windows Vista Portable – oczywiście oba mocno okrojone, ale dla naszych potrzeb w zupełności wystarczające.

Każdy dość łatwo znajdzie taki system portable, który najbardziej mu pasuje. Radzę poszukać w zasobach użytkowników na chomikuj.pl – najczęściej znaleźć tam można wersje używane, sprawdzone i na pewno działające.

Oprogramowanie

Wybór jest już w tej chwili naprawdę szeroki. Można ściągnąć sobie swoją ulubioną przeglądarkę w wersji portable – Firefox czy Opera występują także w wersjach na pendrive’a. Nie ma problemu także, jeśli chcesz móc odebrać pocztę – jest np. Portable Thunderbird.

Za pomocą przenośnych, nie wymagających instalacji aplikacji można w zasadzie wszystko – od diagnozowania komputera, przez korzystanie z Internetu łącznie z sieciami P2P, po korzystanie z multimediów. Odpowiedni dla siebie zestaw programów należy oczywiście zebrać samemu, pomocne mogą być w tym jednak np. takie strony jak:
- PenSoft.pl
- Adminer.pl/portable/
- cybertrash
- Pobieralnia.pl

Oczywiście stron z programami w wersji portable jest bardzo wiele, warto więc poświęcić nawet te 2-3 godzinki i skompletować sobie wszystkie, które mogą nam być potrzebne.

Mamy komplet, co dalej?

Dalej już bardzo prosto: rozpakowujemy wszystko i wrzucamy na swojego pendrive’a. Z oprogramowania korzystać można pod dowolnym systemem, uruchamiane będzie po prostu bezpośrednio z nośnika USB. Jeżeli chcemy wystartować system z naszej pamięci, trzeba po pierwsze odpowiednio go „zainstalować” na penie (instrukcje są zwykle dołączane do archiwów z systemem), po drugie zaś ustawić BIOS komputera na bootowanie z USB – i to także wszystko, co musimy zrobić.

Kilka rad praktycznych

1. Systemy i programy portable nie za bardzo nadają się do codziennego użytku. Należy je jednak traktować jako swoiste „wyjście awaryjne” – nie ukrywajmy, nie są najwygodniejsze jeśli chciałoby się na nich na co dzień pracować.

2. Niektóre programy mogą wymagać, dla wygodniejszego używania, wprowadzenia drobnych zmian w ich plikach konfiguracyjnych – zaawansowani użytkownicy poradzą sobie z nimi bez większego problemu.

3. Pendrive nie musi mieć jakiejś wielkiej pojemności. Powinien natomiast być szybki – praca na programach portable będzie znacznie wygodniejsza.

  • shai

    Nowszą wersję przenośną można znaleźć na:
    http://opera-usb.com/operausben.htm

    Według mnie to najlepsza na rynku opcja na przenośną Operę. I różnicy w użytkowaniu pomiędzy normalną wersją nie ma praktycznie żadnej jeżeli chodzi o samą wygodę/ergonomię pracy. Na każdym pendrivie, na którym miałem okazję ją wypróbować chodziła wyśmienicie – nie testowałem żadnego pena „no name” i można się spodziewać, że na sprzęcie niewiadomego pochodzenia mogą być problemy właśni z powodu szybkości transferu.

  • What

    „Radzę poszukać w zasobach użytkowników na chomikuj.pl – najczęściej znaleźć tam można wersje używane, sprawdzone i na pewno działające.”

    Przeciez to nawolywanie do piratctwa ;F.

  • x15kl2

    Polecam: portableapps.com

  • http://bad-news.osinfo.pl/2009/01/21/lajfmajsterpl-blog-popularyzujacy-piractwo/ “Złe” newsy z Sieci » Lajfmajster.pl – blog popularyzujący piractwo?

    [...] ukazał się kolejny wpis, który nawiązując do tego poprzedniego zawiera jeszcze ciekawszą [...]

  • chato.pl

    Wersje portable jak najbardziej nadają się do codziennego użytku. Ja tak korzystam z Firefoxa, Thunderbirda czy Mirandy – w pracy uruchamiam je z dysku zewnętrznego (via USB), a po powrocie do domu robię synchronizację i dalej pracuję na tych samych danych/profilach, zachowując ciągłość kontaktów, historii etc.
    Póki co, nie spotkałem wystarczająco szybkiego pendraka, aby FirefoxPortable działał na nim bez przywieszek. Jeszcze dyski twarde (nawet te 5400rpm), na tym polu, są nie do pobicia.
    Sam używam 1,8″ 120GB – świetnie mieści się w kieszeni i jest wystarczająco pojemny :)

  • Verolex
  • http://lajfmajster.pl/2009/08/17/pendrive-a-moze-cos-innego Pendrive? A może coś innego? – Lajfmajster.pl

    [...] kart do różnych zastosowań – na jednej mamy zdjęcia, na drugiej filmy, na trzeciej z kolei oprogramowanie czy kopię [...]

  • http://gadzetomania.pl/2009/08/18/pendrive-a-moze-cos-innego/ Pendrive? A może coś innego? – Gadżetomania.pl – gadżety, nowości techniczne, nowości technologiczne, nowości komputerowe

    [...] kart do różnych zastosowań – na jednej mamy zdjęcia, na drugiej filmy, na trzeciej z kolei oprogramowanie czy kopię [...]

  • http://progportable.blogspot.com/ Jakotako

    Wersje programów na USB (portable) znajdziesz też na stronie: http://progportable.blogspot.com/